4Media: koniec marzeń o potędze, trwa szukanie dna

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-06-06 14:43

Liderem spadków podczas środowej sesji na GPW są walory spółki 4Media, którą kieruje Wojciech Krefft. Ich cena od kilku dni spada przy znaczącym obrocie. Inwestorzy wyprzedają akcje kameleona po informacji, że mająca ambicje zbudowania grupy medialnej firma ma problemy: w spółce pojawił się ponoć zarząd komisaryczny, a konta są zablokowane.

Strategia grupy odbiła się szerokim echem na rynku. Agresywne przejęcia kolejnych tytułów zwróciły uwagę przede wszystkim spekulantów, którzy błyskawicznie podbili cenę spółki do blisko 6 zł. Jeszcze na początku maja władze prezentowały kolejne elementy restrukturyzacji grupy oraz zamierzały posłać na warszawski rynek sześć jej filarów. Już wówczas władze wiedziały jednak o problemach, które teraz spychają w dół kurs gdańskiej firmy.

Nieufność wzbudzały kontrowersyjne metody regulowania płatności za inwestycje, polegające na oferowaniu za walory przejmowanych spółek własnych, jeszcze nie wyemitowanych, akcji. Mimo wszystko niektórzy "zieloni" gracze pozostali z papierami byłego Chemiskóru licząc na odbicie.

Kurs odbił, ale w dół, i to mocno. Aktualnie nad odważnymi władzami 4Media zbierają się kolejne czarne chmury. Spółka jest podejrzewana o niedotrzymanie obowiązków informacyjnych. Udowodnienie tego procederu, według prawa o publicznym obrocie, grozi członkom zarządu grzywną w wysokości 5 mln zł i do 5 lat więzienia.

Sebastian Gawłowski, [email protected]