5.10.15 zawita na giełdzie

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2008-02-21 00:00

Komex, firma handlująca ubrankami 5.10.15., w dwa-trzy lata nasyci salonami krajowy rynek. Potem wyruszy za granicę.

Komex, firma handlująca ubrankami 5.10.15., w dwa-trzy lata nasyci salonami krajowy rynek. Potem wyruszy za granicę.

5.10.15 to nie tylko historyczny program dla dzieci emitowany w telewizji w latach 80. To również marka odzieży dziecięcej, którą właściciele chcą w przyszłym roku wysłać na GPW. Szczegóły dotyczące wielkości oferty i terminu debiutu podadzą w drugiej połowie roku. Na razie znany jest cel emisji.

— Pieniądze uzyskane z rynku pójdą głównie na zagraniczną ekspansję — mówi Marek Czupryna, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu.

Dotąd Komex otwierał tylko własne salony wyłącznie w kraju, gdzie obecnie ma ich 92. Na koniec tego roku ma ich być 130-140, w tym 15 franczyzowych.

— Sklepy na licencji będą powstawać w mniejszych miastach, do 50 tys. mieszkańców, a własne salony nadal będziemy otwierać w dużych — wyjaśnia Marek Czupryna.

Docelowo Komex zamierza mieć w Polsce sieć złożoną z około 200 salonów 5.10.15.

— Wystarczy nam na to około dwóch-trzech lat — zapewnia Marek Czupryna.

Później Komex przejmie lub zbuduje od podstaw kolejną odzieżową markę. Koszty planowanych na ten rok inwestycji pokryją właściciele Komeksu, czyli dwa fundusze private equity: DBG oraz 3TS, które kontrolują 75 proc. udziałów. Fundusze kupiły większościowy pakiet dystrybutora odzieży dziecięcej w sierpniu 2006 r. Reszta należy do firmy Cavalor Services. Komex zatrudnia 500 osób, ubranka dla dzieci projektuje w Polsce, a szycie zleca w krajach Dalekiego Wschodu. W ubiegłym roku jego przychody ze sprzedaży sięgnęły 90 mln zł.

Największymi rywalami Komeksu są dziecięce kolekcje H&M oraz ubrania dostępne w sieci sklepów Smyk.