Jeszcze w poniedziałek Leszek Skiba, wiceminister finansów mówił w radiu Tok FM, że po kilku miesiącach nadwyżki budżetowej w sierpniu kasa państwa znalazła się na minusie. Minister mówił, że na "100 proc." pojawił się deficyt.
Dwa dni później, w środę w samo południe na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w sali wypełnionej kamerami stacji telewizyjnych, Mateusz Morawiecki, wicepremier i szef resortu finansów obwieścił, że po ośmiu miesiącach wcale nie ma deficytu, a jest nadwyżka w wysokości 4,9 mld zł.
Na koniec sierpnia dochody państwa wyniosły 235 mld zł, a wydatki 230,1 mld zł.
- Deficyt będzie na koniec roku, ale będzie niższy o około 10 mld zł wobec planów zapisanych w budżecie - mówi premier Morawiecki.
