Utalentowani studenci asem w rękawie polskiej gospodarki? Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego, przekonuje, że to m.in. dzięki ich sukcesom międzynarodowe firmy z zainteresowaniem patrzą na polski rynek.

— Nasi studenci są chwaleni i doceniani w świecie ze względu na poziom i stosunek do studiowania. Są znani z bardzo dobrego przygotowania. Od lat wygrywają światowe konkursy dla młodych konstruktorów czy programistów. Zbierają najlepsze oceny od globalnych pracodawców, którzy ze względu na ich potencjał decydują się na inwestycje w Polsce. To pokolenie, w które inwestujemy jak w najlepszą dla Polski lokatę na przyszłość — mówi minister nauki.
Z myślą o młodych ludziach, którzy zbierają laury na międzynarodowych konkursach nowych technologii czy wynalazczości, resort nauki organizuje konkurs pod hasłem „Generacja Przyszłości”. Najnowsza edycja właśnie została rozstrzygnięta — do studentów trafi w sumie prawie 5 mln zł.
Wśród wyróżnionych są zespoły konstruujące bolidy, drony, satelity, badacze chorób cywilizacyjnych i twórcy nowych teorii ekonomicznych. Otrzymają wsparcie indywidualne do 100 tys. zł lub zespołowe — do 400 tys. zł na pokrycie kosztów związanych m.in. z wyjazdami na światowe zawody czy zakupem aparatury naukowo-badawczej. Dofinansowanie dostanie 26 zwycięskich projektów, wybranych spośród 62 nadesłanych zgłoszeń. Wśród tegorocznych laureatów tradycyjnie dominują studenci uczelni technicznych — głównie z Politechniki Łódzkiej, Wrocławskiej, Warszawskiej i krakowskiej AGH.