Adam Glapiński: Polsce obecnie nie grozi istotny wzrost inflacji

ARŻ
opublikowano: 2026-07-09 15:23

Adam Glapiński poinformował, że na koniec czerwca NBP posiadał 632,4 tony złota o wartości ok. 308 mld zł. Dodał, że przychody niezrealizowane z wyceny złota kształtują się na poziomie 127,5 mld zł.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W połowie czerwca NBP informował, że w rezerwach na koniec maja było niemal 613,9 ton złota. Oznacza to, że w czerwcu zasoby te wzrosły o 18,5 tony.

- Naszym celem pozostaje dalsze zwiększanie zasobów złota do 700 ton. Jako zarząd uznaliśmy, że będzie to wzmacniało bezpieczeństwo Polski i wiarygodność naszej waluty - powiedział szef banku centralnego.

Szef NBP: Polska jest w stosunkowo niewielkim stopniu dotknięta skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie

RPP w środę podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Adam Glapiński podkreślił, że dzisiaj inflacja w Polsce jest niższa niż w USA i w strefie euro.

- Sytuacja jest zmienna, ale wiele wskazuje na to, że skala szoku podażowego wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie jest o wiele mniejsza niż można się było obawiać w poprzednich miesiącach. Polska jest w stosunkowo niewielkim stopniu dotknięta tymi wydarzeniami. Polsce obecnie nie grozi istotny wzrost inflacji, taki jak miał miejsce w czasie kryzysu energetycznego z 2022 roku wywołanego rosyjską agresją na Ukrainę – powiedział.

Adam Glapiński zaznaczył, że inflacja może nieco wzrosnąć w najbliższych miesiącach w związku z wygaszeniem programu CPN.

- Według aktualnych prognoz inflacja pozostanie jednak w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego NBP i nie powinna przekroczyć 3,5 proc. - stwierdził.

Prezes NBP wymienił cztery czynniki, które będą kształtować inflację: ceny surowców energetycznych, kształtowanie się krajowej koniunktury, sytuacja na rynku pracy i kształt polityki fiskalnej rządu.

Czy do końca roku można spodziewać się obniżki stóp?

Adam Glapiński określił członków RPP jako „ostrożnych gołębi”, a siebie jako „mniej ostrożnego gołębia”.

- Jeśli o mnie chodzi, to obniżka stóp do końca roku jest prawdopodobna, ale ja mam tylko jeden głos w Radzie. Co zdecydują pozostali członkowie – trudno mi powiedzieć. W perspektywie do połowy przyszłego roku oni wszyscy pewnie tej ostrożności będą się wyzbywać – ocenił.

Szef NBP powiedział, że nie wyklucza, że jeśli sytuacja gospodarcza pozostanie bez zmian, to na posiedzeniu po wakacjach złoży wniosek o obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych.

- Nie wiem, czy on znajdzie akceptacje, to nie było w ogóle testowane. Nie dyskutowaliśmy o obniżce w tym roku. O dwóch to nie ma mowy raczej - stwierdził.