
Średnia przemysłowa Dow Jones musiałaby wzrosnąć 35 proc. aby osiągnąć 17000 pkt. Siegel, profesor finansów w Wharton School na University of Pennsylvania, przewiduje, że indeks 30 amerykańskich blue chipów z pewnością zakończy 2013 roku powyżej 15000 pkt. Obecnie wynosi 12588 pkt. To, co jego zdaniem hamuje obecnie rynek, to strach przed „klifem fiskalnym”, czyli wzrostem podatków i cięciem wydatków budżetowych w USA.
- Każde porozumienie, które przedłuży obecne stawki podatkowe, a nawet tylko trochę je zwiększy, spowoduje bardzo szybki wzrost średniej Dow o 500 do 1000 pkt – mówi Siegel. – Nastąpi jakieś porozumienie. To spowoduje wzrost rynku i następny rok przekroczy oczekiwania wszystkich – przekonuje.
Podobnie jak inni komentatorzy, spodziewa się dużej zmienności na rynkach akcji dopóki sprawa „klifu fiskalnego” nie zostanie wyjaśniona.
- Ponieważ rynek jest wyprzedany, każda dobra wiadomość spowoduje wzrosty – uważa Walter Hellwig z BB&T Wealth Management. – I przeciwnie, cokolwiek, co będzie uznane za negatywny element negocjacji, będzie powodowało spadki – dodał.