500+ może pójść w świat

Pieniądze z rządowego programu w Millennium TFI można ulokować na przykład w akcjach spółek z giełd zagranicznych.

Od początku trwania finansowanego z budżetu programu Rodzina 500+ wypłacono już ponad 33 mld zł. To łakomy kąsek dla instytucji finansowych, które w ostatnich miesiącach kroiły specjalną ofertę dla beneficjentów świadczeń i usilnie próbują namówić ich do systematycznego oszczędzania. Niestety, banki i TFI nie chcą ujawnić, czy to dla nich okres żniw, czy raczej rozczarowanie, za jakie można na pewno uznać wartość sprzedaży specjalnych obligacji rodzinnych: Ministerstwo Finansów przez rok sprzedało je za ledwie 14 mln zł. Tymczasem tylko we wrześniu łączna sprzedaż obligacji oszczędnościowych skarbu państwa wyniosła 466 mln zł.

Jedną z instytucji, które na początku roku wprowadziły do oferty program inwestycyjny (i która nie chce ujawnić, czy cieszy się popularnością), jest Millennium TFI. Przyszłość+ to indywidualny program oszczędnościowy, który przyzwyczaja do regularnego oszczędzania i inwestowania w fundusze o różnym profilu ryzyka. Minimalny okres uczestnictwa w programie to 5 lat (za wcześniejszą rezygnację trzeba zapłacić), maksymalny — 18 lat.

Pierwsza wpłata to minimum 100 zł, każda kolejna to również 100 zł, przy czym nie ma zdefiniowanej częstotliwości, ważne jedynie jest to, że w ciągu roku suma wpłat musi wynieść co najmniej 1200 zł. O alokacji oszczędności decyduje klient, który może wybrać najmniej 2, a najwięcej — 6 subfunduszy Millennium SFIO.

Najmniej ryzykownym z nich jest Millennium Obligacji Korporacyjnych, który jest jednym z największych pod względem aktywów funduszy tego typu (2,1 mld zł). Od początku roku zarobił 3,1 proc., to więcej niż średnia w grupie (2,3 proc.), wynik za 3 lata też jest wyższy od średniej, a w rankingu „PB” to numer 1 w kategorii. Na przeciwnym biegunie są natomiast noty Millennium Konserwatywnego, funduszu stabilnego wzrostu, inwestującego także za granicą (co najmniej 70 proc. aktywów w tytułach uczestnictwa funduszy zagranicznych). Ten młody fundusz (powstał w grudniu 2016 r.) od początku roku zarobił tylko 1,7 proc., wobec średniej w grupie na poziomie 4,2 proc.

Nic więc dziwnego, że aktywa to ledwie 18 mln zł. Znacznie większy i lepszy jest Millennium Globalny Stabilnego Wzrostu, który inwestuje bardziej odważnie w akcje niż Konserwatywny. W grupie porównawczej plasuje się w ścisłej czołówce zarówno w krótkim, jak i dłuższym horyzoncie. W palecie do wyboru są też subfundusz Globalny Strategii Alternatywnych i Absolute Return oraz Globalny Akcji, który w rankingu „PB” plasuje się na początku trzeciej dziesiątki wśród ponad 100 rozwiązań, lokujących aktywa za granicą.

Po pieniądze z programu można sięgać, przy czym przed upływem pięciu lat wiąże się to z prowizją w wysokości 1 proc. odkupionych jednostek, po tym okresie jest darmowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 500+ może pójść w świat