53 mld zł przechodzi nam koło nosa

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2008-05-29 07:11

Rodacy do pracy. Inaczej cudu gospodarczego nie będzie — przekonuje fundacja FOR i radzi, jak zwiększyć zatrudnienie.

Coraz mniej Polaków nie ma pracy. W kwietniu liczba bezrobotnych zmalała o 96,5 tys., do 1,6 mln. Wskaźnik bezrobocia spadł do 10,5 proc. z 11,1 proc. w marcu. To tyle dobrych wieści. Jeśli spojrzymy na wskaźnik zatrudnienia osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) to okazuje się, że na tle Unii Europejskiej wyglądamy słabo. Pracuje u nas tylko 57 proc. osób, podczas gdy średnia unijna jest o 10 proc. wyższa. Za lenistwo połowy społeczeństwa wszyscy sporo płacimy.

— Gdyby w 2008 r. w Polsce udział pracujących był na poziomie średniej unijnej, wpływy z podatków i składek byłyby wyższe o 52,6 mld zł. Nie mielibyśmy deficytu w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i moglibyśmy zmniejszać dług publiczny. Nasza gospodarka rozwijałaby się o 0,8-1,2 proc. szybciej — mówi Wiktor Wojciechowski, starszy ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), fundacji założonej przez prof. Leszka Balcerowicza.

FOR przygotowało raport, w którym wskazuje, co zrobić, by więcej Polaków pracowało. Zacząć trzeba od usunięcia fikcyjnego bezrobocia. Z analiz ekspertów wynika, że co trzeci zarejestrowany w urzędzie pracy wcale nie jest bezrobotny. FOR sugeruje, by usunąć przywileje związane z rejestracją: bezpłatne ubezpieczenie zdrowotne czy możliwość ubiegania się o pomoc społeczną. Krytykuje propozycję rządu, który planuje podniesienie wysokości zasiłków dla bezrobotnych.

WIĘCEJ W DZISIEJSZYM "PULSIE BIZNESU". ZAPRASZAMY DO LEKTURY.