Boryszew sprzeda nowe akcje 11 proc. taniej niż na giełdzie. To na zachętę, ale tylko dla nielicznych finansowych inwestorów.
Zarząd Boryszewa, notowanej na giełdzie spółki z branży chemicznej, ustalił cenę emisyjną nowej emisji akcji na 85 zł, w górnej granicy widełek określonych na 70- -85 zł. Oznacza to, że spółka pozyska z rynku niecałe 60 mln zł.
Dla wybranych
Boryszew chce sprzedać 700 tys. akcji. Dziś się rozpoczynają, a jutro kończą zapisy na nowe papiery.
— Zainteresowanie emisją jest bardzo duże. Redukcji zapisów nie da się uniknąć. Nie wszyscy chętni kupią tyle akcji, ile by chcieli — mówi Waldemar Zwierz, członek zarządu Boryszewa.
Zamknięcie emisji zaplanowano na 26 stycznia, a przydział na 2 lutego. Drobni inwestorzy nie mają szans na objęcie papierów. Oferta jest bowiem skierowana do inwestorów kwalifikowanych — wybranych z grupy instytucji finansowych zainteresowanych objęciem papierów. Nieujawnieni z nazwy gracze kupią akcje 11 proc. taniej niż na giełdzie. Podczas wczorajszej sesji walory Boryszewa były wyceniane na 95,50 zł — najdrożej w historii.
— Dyskonto do ceny rynkowej wynika z tego, że chcieliśmy zachęcić inwestorów do kupna akcji i już na wejściu dać im szanse zarobku — mówi Waldemar Zwierz.
Ogólnie — na zakupy
Pieniądze z emisji, która łącznie daje prawo do kilku procent kapitału, spółka chce wydać m.in. na zakupy firm działających w branży budowlanej. Boryszew zamierza uruchomić produkcję włóknin do pap oraz drzwi metalowych i drewnianych. Powiększona ma także zostać instalacja do produkcji kleju. Spółka nie wyklucza także akwizycji. Stara się o przejęcie prywatyzowanego Gamratu — producenta wykładzin.