Operatorzy telewizji kablowych i platform cyfrowych wygrali batalię o niższą stawkę podatku od towarów i usług.
Na wczorajszym posiedzeniu rząd zgodził się na objęcie usług radia i telewizji kablowej oraz platform cyfrowych preferencyjną, 7-proc., stawką podatku VAT. Rząd zmienił zdanie na wniosek premiera Leszka Millera i zrezygnował tym samym z nałożenia na te usługi 22-proc. podatku, jak proponował wcześniej w projekcie ustawy o VAT.
Za 7-proc. stawką opowiedziały się podczas drugiego czytania projektu ustawy wszystkie największe kluby parlamentarne. Takie rozwiązanie rekomendowała sejmowa komisja finansów publicznych.
Z wyobraźnią
— Podejście długofalowe zwyciężyło nad fiskalizmem. To dobra wiadomość dla operatorów i abonentów — mówi Jerzy Straszewski, szef Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Kablowej.
Zdaniem Marcina Kaszuby, rzecznika rządu, zastosowanie preferencyjnej stawki VAT spowoduje uszczuplenie wpływów budżetowych o około 200 mln zł. Z takimi wnioskami nie zgadzają się przedstawiciele operatorów.
— Zastosowanie niższej stawki podatku zapobiegnie zmniejszeniu liczby abonentów. Operatorom da to z kolei większe możliwości inwestowania w nowe usługi i rozwijanie sieci, a to może w perspektywie trzech lat wpłynąć na powiększenie wpływów budżetu z tytułu VAT płaconego przez sektor — argumentuje Jerzy Straszewski.
Trafili w sedno
O wprowadzeniu preferencyjnej stawki VAT zdecydowały, zdaniem rzecznika rządu, argumenty platform cyfrowych, które zapowiedziały, że 22-proc. podatek spowoduje ograniczenie ich inwestycji w polski sport i produkcję filmową.