7-procentowy VAT spokojnie się obroni

Marta Filipiak
opublikowano: 2006-07-19 00:00

Rządzący obiecują, że VAT na mieszkania nie wzrośnie.

Ustaw jednak nie ma, a szansa na konkrety dopiero jesienią.

Ministerstwo Budownictwa i komisja infrastruktury jednym głosem zapewniają, że 7-procentowa stawka VAT dla budownictwa mieszkaniowego zostanie utrzymana.

— Chcemy, aby mieszkania poniżej 350 mkw. zostały objęte definicją budownictwa społecznego, dla którego dyrektywy unijne dopuszczają 7-procentową stawkę VAT. W ten sposób obejmiemy nią 98 proc. budowanych mieszkań — mówi Piotr Styczeń, wiceminister budownictwa.

Projektów szczegółowych ustaw nadal jednak nie ma. Ministerstwo deklaruje, że na następnym posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych i Komisji Infrastruktury, które odbędzie się w październiku, posłowie zobaczą konkretne propozycje.

Jednocześnie resort uspokaja.

— Nie ma obiektywnych powodów, by ceny mieszkań rosły w tak zawrotnym tempie. To panika wywołana przez deweloperów — twierdzi Antoni Jaszczak, minister budownictwa.

Jeśli optymizm rządzących się nie spełni, sytuacja może stać się groźna.

Konfederacja Pracodawców Polskich wręcz straszy krachem na rynku budowlanym. Podkreśla, że brak rozwiązań prawnych determinuje zachowania firm budowlanych, deweloperskich i spółdzielni, które nie mogą podejmować właściwych decyzji inwestycyjnych. Z jednej strony „pompuje się” popyt poprzez kredyty hipoteczne, z drugiej — hamuje podaż.

— Bez zdefiniowania polityki społecznej wobec budownictwa mieszkaniowego nie będziemy mogli stosować obniżonej stawki VAT na nowe mieszkania. Za półtora roku zatem ceny mieszkań mogą wzrosnąć o kolejne 15 proc. — uważa Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Dodaje, że już dziś w cenie każdego metra kwadratowego mieszkania znajduje się łącznie blisko 40 proc. podatków. Polska ma najgorszą w Unii sytuację mieszkaniową — najmniej mieszkań na tysiąc obywateli, najwięcej osób na jedno mieszkanie i najmniejszą średnią powierzchnię mieszkania.

— Ograniczenia w objęciu obniżoną stawką sprzedaży nowych mieszkań i domów, zamiast sprzyjać poprawie standardów życia w Polsce, spowodują zakonserwowanie tej niekorzystnej sytuacji — alarmuje Andrzej Malinowski.