
Kwota ta jest najwyższą od co najmniej dziesięciu lat i – według szacunków China Merchants Securities – stanowi około 7 proc. wartości całego chińskiego rynku akcji.
Taki „nawis” grozi zalaniem rynku i presją podażową, co może negatywnie przełożyć się na wyceny akcji. Kumulacja jest rezultatem zachęcania firm przez Pekin do pozyskiwania środków z emisji i sprzedaży akcji, w tym w ramach pierwszych ofert publicznych (IPO). Na to nałożyło się dążenie spółek do sfinansowania obsługi długu z pieniędzy pozyskanych z emisji nowych walorów.
W efekcie rośnie liczba akcji objętych ograniczeniami posiadanych przez głównych akcjonariuszy, kierownictwo wyższego szczebla i wczesnych inwestorów, napędzana reformami rynku w Pekinie i luźniejszymi przepisami.
Standardowo, w przypadku akcji których sprzedaż objęta jest ograniczeniami, blokada wynosi od sześciu miesięcy do trzech lat od daty wprowadzenia ich do obrotu.
Jak ocenia firma Industrial Securities, kumulacji odblokowań należy oczekiwać w drugim i trzecim kwartale 2021 r.
Z kolei dane agencji Bloomberg wskazują, że w tym roku chińskie spółki pozyskały z IPO akcji A około 438 mld juanów (67 mld USD). To najwyższa wartość od 2010 r.