— Pierwsza z nich to: zredukuj podaż. To trudne, bo pokutuje przekonanie, że w kryzysie trzeba obniżać ceny. Niektórzy sądzą, że zwiększą dzięki temu wolumen sprzedaży. Ale gdy wszyscy obniżają ceny, ich udział w rynku nie rośnie i wszyscy zarabiają mniej. Gdy tniemy ceny o 10 proc., dokładnie o tyle spada nasz zysk. Natomiast zmniejszenie wolumenu sprzedaży o 10 proc. odbije się na przychodach, ale przy okazji zmniejszy koszty, więc ma mniejszy wpływ na zysk — wyjaśnia Wojciech Gorzeń z polskiego oddziału firmy Simon-Kucher Partners.
Świetny przykład to Porsche i General Motors (GM). W 2003 r. Richard Wagoner, ówczesny prezes GM, powiedział, że w przypadku kryzysu korzystniejsze dla jego firmy będzie obniżenie cen niż zmniejszenie produkcji. Z kolei Wendelin Wiedeking, prezes Porsche, podkreśla, że jego firma zawsze produkuje o jeden samochód mniej niż potrzebuje rynek.
— Teraz najlepiej widać, kto miał rację. GM jest na krawędzi, a Porsche o mało co nie przejęło VW — mówi Wojciech Gorzeń.
Wszystkie 8 rad i co się za nimi kryje poznasz czytając poniedziałkowy „Puls Biznesu”.