A jednak byczo na Wall Street

PAL
opublikowano: 2009-03-13 21:09

Wall Street osiągnęła w piątek wiele. Choć handel upłynął pod znakiem nieprzerwanych zmagań popytu z podażą, parkietom USA udało się pokonać spadki i zakończyć kolejną w tym tygodniu sesję wzrostami.

Po kilku sesjach wzrostowych początek piątkowego handlu zapowiadał sesję udaną dla właścicieli papierów spółek notowanych na parkietach USA. W następnych godzinach handlu wzrostowa końcówka sesji stanęła pod sporym znakiem zapytania. W ostatnich dwóch godzinach sesji indeksy znów podążyły na północ.

Ta zmienność nastrojów nie mogła dziwić, biorąc pod uwagę liczbę danych z gospodarki, jakie w piątek poznali inwestorzy. Amerykański Departamentu Handlu poinformował, że deficyt handlowy Stanów spadł najbardziej od 6 lat, ale też spadła mocno wartość eksportu i importu. Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan w marcu wzrósł do 56,6 pkt., podczas gdy rynkowa średnia oczekiwań wynosiła 55 pkt.

Agancja ratingowa Fitch obniżyła ratingi spółek Dow Chemical i Rohm and Haas do BBB z BBB+, z perspektywą negatywną, w związku z zapowiadanym na ok. 1 kwietnia połączeniem i ryzykiem, z jakim związana jest fuzja przeprowadzana w czasie spowolnienia gospodarczego, które dotknie wiele segmentów rynku chemicznego. Na godzinę przed końcem handlu kursy obu spółek szły jednak do góry: Dow zyskiwał 7,6 proc., a Rohm 0,1 proc.

Ponad 9 proc. zyskało Citigroup, po zapowiedzi, że spółka nie potrzebuje wsparcia rządowego. Pozytywny sentyment do papierów Citi przełożył się również na notowania Banku of America. Aż 25 proc. zyskały papiery General Motors. Koncern oświadczył, że przetrwa do końca miesiąca bez wsparcia kwotą 2 mld USD, o którą upominał się wcześniej.

Zniżkowały akcje koncernów naftowych Exxon Mobil oraz Chevron. Kurs spadał, ponieważ OPEC zapowiedział spadek popytu na surowiec w najbliższych miesiącach, a Mark Flannery, analityk Credit Suisse, obniżył swoją długoterminową prognozę ceny surowca do 70 USD za baryłkę z poprzednich 100 USD. W rezultacie walory spółek naftowych były w piątek przeceniane o 0,2 proc. oraz o 1,8 proc. Za baryłkę ropy crude w kontraktach na kwiecień płacono po 46,2 USD.

Powodzeniem wśród inwestorów cieszyły się za to udziały giganta farmaceutycznego Merck. Akcje rosły o ponad 9,5 proc., po oświadczeniu przez Sanford C. Bernstein, że akcje spółki mogą być dobrą inwestycją z powodu planowanej przez firmę akwizycji producenta leków Schering-Plough.

DJIA zakończył tydzień 7223,98 pkt (wzrost piątkowy: +0,75 proc.), Nasdaq 1431,50 pkt (+0,38 proc.), a S&P 500 756,54 pkt (+0,77 proc.).