A Kreml obserwuje i się głośno śmieje

Jacek Zalewski
opublikowano: 05-02-2008, 00:00

Wczorajsze spotkanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem ukierunkowane zostało na piątkową wizytę szefa rządu na Kremlu i teoretycznie miało posłużyć przynajmniej wymianie argumentów — o ujednoliceniu stanowisk nie ma co marzyć — w tak strategicznych kwestiach, jak amerykańska tarcza antyrakietowa czy gazociąg po dnie Bałtyku.

Opinie obu rozmówców po spotkaniu z największą uwagą wysłuchane zostały rzecz jasna przez Moskwę. Wszelkie rozbieżności zostały wychwycone i przeanalizowane, w celu wykorzystania w piątek. W ostatnich dniach przed wizytą obserwujemy socjotechniczną ofensywę rosyjskich polityków oraz dyspozycyjnych mediów. Niedawno w Krajowej Izbie Gospodarczej przysłuchiwałem się wywodom ambasadora Władimira Grinina. Naprawdę wypada docenić jego zimną precyzję doświadczonego dyplomaty, wyliczającego wszelkie grzechy strony polskiej — choćby naszą odpowiedzialność za uśpienie międzyrządowej komisji do spraw współpracy gospodarczej. Punktowanie poprzedniego rządu ambasador łączy z nadziejami wobec obecnego — co innym rosyjskim politykom nie przeszkadza w określaniu w tym samym czasie ekipy Donalda Tuska jako… jeszcze gorszej dla współpracy dwustronnej niż tej Jarosława Kaczyńskiego! I tak już będzie do samej wizyty.

Relacje na szczytach władzy w Polsce są bardzo dalekie od analogicznych w Rosji, gdzie premier Wiktor Zubkow wykonuje wszelkie dyspozycje prezydenta Władimira Putina na jedno jego pstryknięcie palcami. Taki model wyraźnie odpowiada społeczeństwu Rosji, u nas zaś uznawany jest za marionetkowy. Niestety, w naszej dojrzałej demokracji ostatnio niemal codziennie notowane są wydarzenia, z których i rosyjskie służby w Warszawie, i ich centrale. i decydenci na Kremlu, i media, i wreszcie społeczeństwo rosyjskie głośno się śmieją. Mają z czego.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu