A o zaplecze zadbają Polacy

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2006-08-31 00:00

Do Polski warto przenosić nieprodukcyjne funkcje firmy. Tak uważa coraz więcej międzynarodowych koncernów.

Korporacje międzynarodowe coraz częściej lokalizują w naszym kraju swoje centra informacyjne, działy księgowe oraz świadczące usługi logistyczno-magazynowe. Przykładem jest firma American Communication Network, która właśnie ogłosiła, że otworzy swoje centrum telefonicznej obsługi klienta we Wrocławiu. Podobne centra na Dolnym Śląsku ma już m.in. Lukas Bank, Dialog i Kruk. Swój ośrodek usług tego typu otworzyło także TNT Express (w Warszawie) oraz DHL Logistics (w Dąbrowie Górniczej). Szacuje się, że pod koniec 2010 r. w tych placówkach zatrudnienie znajdzie 550 tys. osób.

Księgowa za granicą

Przenoszenie nieprodukcyjnych funkcji przedsiębiorstwa nazywane jest Business Process Offshoring (BPO). Międzynarodowe koncerny coraz częściej zlecają tego typu działalność tańszym firmom zagranicznym. Według wywiadowni gospodarczej Economist Intelligence Unit (EIU), wartość globalnego rynku usług offshoringowych w 2008 r. będzie wynosiła 100 mld USD.

Polska kusi koncerny udogodnieniami, jakie zapewnia działalność w specjalnych strefach ekonomicznych, gdzie przedsiębiorcy mogą liczyć m.in. na ulgi podatkowe. Według Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), usługi BPO w naszym kraju świadczone na rzecz koncernów międzynarodowych obejmują przede wszystkim: obsługę call center, finansów i księgowości, badań i rozwoju oraz logistykę i magazynowanie.

— Od dawna obserwujemy tendencję do przenoszenia realizacji działań wspierających przedsiębiorstwo do naszego kraju. To bardzo korzystny czynnik wpływający na rozwój polskiej gospodarki. Zwiększenie obrotów i konieczność stałych inwestycji w nowoczesne rozwiązania informatyczne nie tylko napędza koniunkturę, ale również przyczynia się do rozwoju i wzrostu nowoczesności firmy — mówi Stanisław Lukowicz, dyrektor generalny Kuehne + Nagel.

Specjalne traktowanie

Polska zaczyna być określana mianem europejskiego centrum nowoczesnych usług offshoringowych.

— Podstawowym czynnikiem decydującym o lokowaniu tego typu usług w naszym kraju są relatywnie niskie koszty, nie mniej istotnym aspektem pozostaje jednak wysoka jakość usług. Ponadto, Polska jest obecnie krajem rozwijającym się, odnotowującym wysoki wzrost gospodarczy, co sprawia, że staje się coraz bardziej atrakcyjna dla inwestorów zagranicznych — dodaje Bartosz Kuta, dyrektor ds. rozwoju firmy Fiege.

Przyciągają przede wszystkim tereny należące do specjalnych stref ekonomicznych, gdzie można uzyskać m.in. spore ulgi podatkowe. Stanisław Lukowicz dostrzega także inne zalety.

— Równie ważnym argumentem przemawiającym za wybraniem takiego kraju jak Polska jest z pewnością bardzo dobrze wykształcona i jeszcze stosunkowo tania kadra. Dodatkowo nasza infrastruktura telekomunikacyjna zyskuje na jakości, co powoduje ograniczenie barier w elektronicznym przesyłaniu danych i ułatwia komunikację między centralą firmy a ośrodkiem BPO mieszczącym się w Polsce — wyjaśnia.

Przedstawiciele branży logistycznej przewidują, że nasilenie się tej tendencji zmieni obraz rynku usług TSL.

— Obecnie offshoring w logistyce nie jest jeszcze zjawiskiem znaczącym w Polsce, choć prawdopodobnie w perspektywie kilku najbliższych lat rozwinie się i w tym sektorze rynku. Ponieważ konkurencja wśród operatorów logistycznych już dziś jest bardzo duża, upowszechnienie się zjawiska offshoringu może ją dodatkowo nasilić — podkreśla Bartosz Kuta.