A-Z Finanse: Teraz kolej na USA

Paweł Cymcyk
21-11-2008, 16:58

Ku zaskoczeniu części graczy, sesja rozpoczęła się od wzrostów. Rynek mając do wyboru wariant amerykański i łamanie kolejnych wsparć lub wzrostowy scenariusz azjatycki połączony z ignorowaniem amerykańskiej przeceny wybrały wzrosty. Na wszystkich rynkach zdecydowanie przeważała wiara w odbicie na rynkach amerykańskich. W końcu po dwóch dniach spadków o 6 procent i dotarciu do kluczowych 11-letnich wsparć wzrostów oczekuje się w sposób naturalny. Bykom w żadnym stopniu nie pomagały indeksy PMI ilustrujące rozwój europejskiej gospodarki. Były rekordowo niskie i nie wniosły nic nowego do obrazu gospodarki pogrążającej się w recesji. 

Ta informacja sprowokowała podaż w Niemczech, ale nie przeszkodziła w żadnym stopniu warszawskim wzrostom. Dzięki dobrej postawie TPSA i banków WIG20 na niewielkim 877 milionów obrocie dotarł do poziomu 1600 punktów co oznaczało 2,8 procent zwyżki. Procentowo największy wzrost notował oczywiście BIOTON rosnąc o 9 procent. Najprościej można podsumować, że bez większych emocji udało się przebrnąć przez piątkową sesję, po której mimo sporego wzrostu kończymy tydzień spadkami o 6 procent.

Wszystkie dzisiejsze wydarzenia nie mają jednak najmniejszego znaczenia, bo wszyscy będą obserwować zakończenie handlu w Stanach. Jeżeli Amerykanie nie spełnią pokładanych w nich nadziei i nie odsuną się wyraźnie od wczorajszych minimów to poniedziałkową reakcją będzie ucieczka od akcji.

Paweł Cymcyk
Autor jest analitykiem A-Z Finanse

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Cymcyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / A-Z Finanse: Teraz kolej na USA