AB czuje się niedoszacowane

KL
opublikowano: 2010-08-31 00:00

Dystrybutor IT widzi poprawę na rynku. Jego wyniki też na nią wskazują. Spodziewa się dużego kontraktu.

Dystrybutor IT widzi poprawę na rynku. Jego wyniki też na nią wskazują. Spodziewa się dużego kontraktu.

Andrzej Przybyło, prezes AB, jest bardzo zadowolony z wyników finansowych spółki. W drugim kwartale przychody dystrybutora sprzętu IT wzrosły o 15 proc., do 654,6 mln zł. Zysk netto podniósł się o 165 proc., do 7,44 mln zł.

Wzrostami zakończył się dla firmy także rok obrotowy 2009/2010 — przychody sięgnęły 2,88 mld zł (+1,5 proc.), a zysk netto — 34,6 mln zł (+28,4 proc.). Prezes jest umiarkowanym optymistą.

— Jest lepiej, niż rok temu, ale wtedy rynek osiągnął poziom dna — mówi Andrzej Przybyło.

Jego zdaniem, można spodziewać się kontynuacji wzrostów, jeśli sytuacja gospodarcza na świecie się nie zmieni. Prezes podkreśla, że jego spółka osiągnęła dobre wyniki w ubiegłym roku, choć wiele przedsiębiorstw wciąż boryka się z trudnościami finansowymi. Dodaje, że wskaźniki finansowe firmy i opinie analityków wskazują na to, że giełdowa wycena AB ciągle jest niedoszacowana.

— W ocenie analityków jesteśmy najatrakcyjniejszym dystrybutorem IT. To zapewnia naszym inwestorom ciekawe perspektywy wzrostu kursu akcji — mówi prezes.

Andrzej Przybyło zapewnia, że spółka nie powiedziała ostatniego słowa w sprawie poprawy marży. Ma jej w tym pomóc m.in. działająca w Czechach i na Słowacji firma zależna ATC, gdzie zatrudniono dyrektora finansowego (do tej pory nie było tam takiej funkcji). Prezes dodaje, że marże w dystrybucji IT w Polsce są nadal niższe od europejskich.

Zarząd AB poinformował, że negocjuje kolejne 42 umowy dystrybucyjne. W jednym przypadku chodzi o bardzo duży kontrakt. Spółka dostaje też propozycje przejęć i nie wyklucza, że w przyszłości może z nich skorzystać — pod warunkiem, że podmiot będzie rentowny. Na razie jednak nie prowadzi konkretnych negocjacji.

Spółka spodziewa się też, że sąd w tym tygodniu rozstrzygnie jej spór z bankiem Raiffeisen, na który ma zawiązaną rezerwę 7,5 mln zł. Chodzi o pobraną nienależnie kwotę wraz z odsetkami. Andrzej Przybyło obawia się jednak, że wyrok — nawet jeśli będzie korzystny dla AB — nie zakończy batalii sądowej.