AB dobiło dobrego targu na południ u

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2007-09-21 00:00

Dystrybutor komputerów bierze się za Czechy i Słowację. Kupił jednego z liderów w tym regionie.

Dystrybutor komputerów bierze się za Czechy i Słowację. Kupił jednego z liderów w tym regionie.

Swoje pierwsze przejęcie AB dopina dokładnie rok po giełdowym debiucie. Zaczyna od wysokiego „C”. Kupiony holding AT Computers (ATC) to jeden z największych dystrybutorów IT w Czechach i na Słowacji.

— Dzięki tej transakcji stajemy się liderem w Europie Środkowej i Wschodniej — mówi Dariusz Rochman, wiceprezes AB ds. operacyjnych.

Pod względem finansowym ATC jest łakomym kąskiem. W 2006 r. wygenerował 935 mln zł przychodów i 9,8 mln zł zysku netto. Dla porównania, AB miało w zeszłym roku 1,2 mld zł sprzedaży i 9,6 mln zł czystego zarobku. Czeska firma osiąga wyższe marże na sprzedaży niż AB (5,8 proc. vs 4,7 proc.). Podobnie jest z marżą operacyjną (1,7 proc. vs 1,3 proc.). Ma też lepszy wskaźnik ROE (19,5 proc. vs 12,7 proc.).

ATC ma dobrą pozycję rynkową — kontroluje 14 proc. czeskiego rynku dystrybucyjnego, jest też mocny na Słowacji. W ofercie ma ponad 8 tys. produktów (sprzęt IT, oprogramowanie, elektronikę użytkową i telefonię komórkową). Sprzedaje wyroby światowych producentów (IBM, HP etc.), ale ma też własne brandy (m.in. Triline, Comfor, Mercury). Sprzedaż pod własnymi markami stanowi 12 proc. ogólnych przychodów firmy. Ponadto ATC ma największą w Czechach fabrykę komputerów. Produkuje 60 tys. pecetów rocznie, co daje jej 15-procentowy udział w czeskim rynku.

Po połączeniu przychody AB i ATC wyniosą grubo powyżej 2,5 mld zł rocznie. Grupa wyprzedzi tym samym swojego głównego konkurenta — Techdata (2,4 mld zł).

Zarząd AB spodziewa się znaczących synergii.

— Dzięki nim wzrost przychodów szacujemy na 460 mln zł. Już rozpoczęliśmy pracę nad ujednoliceniem oferty we wszystkich trzech krajach — szacuje Dariusz Rochman.

Ważne będą też synergie kosztowe. Zarząd nie ujawnia, ile mogą wynieść. Zapewnia jednak, że oszczędności będą wysokie.

Za 100 proc. ATC polska spółka zapłaci 106 mln zł. Wskaźnik P/E dla tej transakcji wynosi 10,3.

— To korzystna cena — ocenia Konrad Księżopolski, analityk Millennium DM.

Przejęcie będzie finansowane kredytem bankowym (20 proc.) i emisją akcji bez prawa poboru (80 proc.). Tę drugą musi jeszcze zatwierdzić dzisiejsze walne zgromadzenie. Akcje trafią do inwestorów kwalifikowanych.

— Chcemy zamknąć ofertę w ciągu 3-6 tygodni — przewiduje Dariusz Rochman.

Zgodę na przejęcie ATC musi jeszcze wyrazić czeski i słowacki odpowiednik UOKiK. Zarząd spodziewa się szybkiej decyzji, ponieważ AB nie prowadzi żadnej działalności w tych krajach. Dopiero potem polska firma będzie mogła konsolidować wyniki ATC.