ABN Amro: znika AM, bank zostaje

Dawid Tokarz, Lesław Kretowicz
opublikowano: 2001-11-12 00:00

ABN Amro, piąta pod względem aktywów grupa bankowa w Europie, rezygnuje z asset management w Polsce. Holendrzy twierdzą, że nie oznacza to wstępu do likwidacji całej działalności bankowej.

Przez kilka tygodni rynek huczał od plotek o bliskiej likwidacji spółki ABN Amro Asset Management (Polska), która pod kierownictwem Raimondo Egginka zajmowała się zarządzaniem aktywami powierzonymi przez klientów.

— Wcześniej w tym roku ABN Amro próbował sprzedać tę spółkę, jednak mimo negocjacji z kilkoma dużymi bankami inwestycyjnymi, to się nie udało — mówili bankowcy z konkurencji.

W piątek ABN Amro przeciął spekulacje, informując, że spółka zarządzająca aktywami oraz Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych zakończą działalność 31 grudnia.

— Wartość aktywów pod zarządzaniem wynosiła 100-140 mln zł, generując przychody nie pokrywające kosztów koniecznych do zapewnienia wysokiej jakości usług. Decyzja o zamknięciu spółki AM jest też konsekwencją nowej strategii, zgodnie z którą bank koncentruje działalność na rynkach, umożliwiających osiąganie największych korzyści — podano w komunikacie.

Czy zamknięcie działalności AM stanowi wstęp do wycofania się całej holenderskiej grupy z Polski?

W ostatnim czasie pojawiły się informacje o możliwej likwidacji ABN Amro Securities. Jednak zarząd biura maklerskiego stanowczo temu (także za pomocą płatnych ogłoszeń prasowych) zaprzecza.

— Mamy coraz wyższe udziały w obrotach GPW — we wrześniu było to ponad 9 proc., co dało nam drugą pozycję. Biorąc pod uwagę, że zatrudniamy tylko 20 osób, jesteśmy najbardziej efektywnym biurem działającym w Polsce. Dlaczego mielibyśmy likwidować tak udaną działalność? Nie było i nie ma takich planów — mówi Andreas Madej, prezes domu maklerskiego.

— Na pewno ABN Amro przeprowadza dużą restrukturyzację swojej grupy w Polsce. Z moich informacji wynika, że po jej przeprowadzeniu ma zajmować się jedynie usługami dla niewielu bardzo dużych klientów — mówi prezes jednego z większych domów maklerskich.

— Usługi bankowości inwestycyjnej można oferować z Londynu. Utrzymywanie polskich oddziałów traci sens, chyba że prowadzi się działalność na wielu frontach, jak np. CSFB — tłumaczy dealer banku inwestycyjnego.

Holenderski bank, który w ostatnich miesiącach obniżył prognozę tegorocznych zysków o 15 proc., zdecydowanie zaprzecza, jakoby rozważał wyjście z Polski.

— Nie ma takich planów — mówi Aleksander Lubowski z centrali banku.

ABN Amro zatrudnia około 110 tys. osób w ponad 70 krajach. W Polsce jest obecny od 1994 r. Poza domem maklerskim, spółką AM i TFI w skład grupy wchodzą ABN Amro Leasing Polska i ABN Amro Corporate Finance. Kilka lat temu Holendrzy rozważali zakup polskiego banku, ale po nieudanym udziale w prywatyzacji BPH zrezygnowali z takich planów.