Abucoins na liście ostrzeżeń

Kolejna giełda kryptowalut znalazła się na liście ostrzeżeń publicznych KNF. To początek kryptoofensywy.

We wtorek na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wpisana została już druga w tym tygodniu giełda kryptowalut — poznańska spółka Abucoins. Założona w ubiegłym roku przez Szymona Jędrzejczaka (prezes) i Michała Karmińskiego giełda posiada też oddziały w Dubaju i Londynie. Prowadzi handel 22 wirtualnymi walutami, w tym również bitcoinem.

Zobacz więcej

Jako pierwsza pod lupę Komisji Nadzoru Finansowego trafiła największa polska giełda kryptowalut — BitBiy. Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez spółkę zostało skierowane do prokuratury 6 lutego. Fot. Bloomberg

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Abucoins z art. 150 ust. 1 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (nieuprawnione prowadzenie działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych, zagrożone karą grzywny do 5 mln zł lub karą do dwóch lat pozbawienia wolności lub obiema karami łącznie) trafiło już do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

— Wpisanie na listę ostrzeżeń KNF teoretycznie nie blokuje możliwości prowadzenia działalności przez podmiot, który się na niej znajduje. W praktyce może jednak w znacznym stopniu utrudnić bieżące funkcjonowanie, chociażby przez wypowiedzenie umów o prowadzenie rachunku bankowego — tłumaczy Artur Granicki, partner zarządzający w kancelarii Snażyk Granicki. Pod koniec zeszłego roku sektor bankowy przyłączył się do kampanii kryptowalutowej, prowadzonej przez NBP i KNF. Ma wspierać państwowe instytucje, odcinając się od kryptobiznesu. W grudniu pierwsze duże banki — BZ WBK i Pekao — wypowiedziały rachunki firmom skupionym wokół kryptowalut. Na celowniku instytucji finansowych znalazły się giełdy oraz kantory internetowe.

Premier Mateusz Morawiecki powołał również specjalny zespół ekspertów składający się z prezesa UOKiK, przewodniczącego KNF, a także ministra koordynatora służb specjalnych, prokuratora krajowego oraz ministra spraw wewnętrznych. Wyniki ich prac przedstawi za około miesiąc.

— Należy pamiętać, że jedną z naczelnych zasad postępowania karnego jest domniemanie niewinności. Z tego względu tak długo, jak nie zostanie w sprawie danego podmiotu (osób nim kierujących) wydany wyrok skazujący, tak długo nie można zakładać, że podmiot wpisany do rejestru (osoby kierujące podmiotem) rzeczywiście przestępstwo popełnił — mówi Michał Kibil, adwokat w Kancelarii Gawroński & Partners.

Według mecenasa Artura Granickigo, dużo gorsze skutki niż wpis na listę ostrzeń KNF może przynieść firmie zawiadomienie do prokuratury.

— Należy jedna podejść bardzo ostrożnie do tych zarzutów, ponieważ zarzut wydawania pieniądza elektronicznego wydaje się nieuzasadniony w kontekście zgodnej doktryny, że kryptowaluty nie są pieniądzem elektronicznym — komentuje mecenas Artur Granicki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Abucoins na liście ostrzeżeń