Abucoins na liście ostrzeżeń

opublikowano: 06-02-2018, 22:00

Kolejna giełda kryptowalut znalazła się na liście ostrzeżeń publicznych KNF. To początek kryptoofensywy.

We wtorek na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wpisana została już druga w tym tygodniu giełda kryptowalut — poznańska spółka Abucoins. Założona w ubiegłym roku przez Szymona Jędrzejczaka (prezes) i Michała Karmińskiego giełda posiada też oddziały w Dubaju i Londynie. Prowadzi handel 22 wirtualnymi walutami, w tym również bitcoinem.

Jako pierwsza pod lupę Komisji Nadzoru Finansowego trafiła największa polska giełda kryptowalut — BitBiy. Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez spółkę zostało skierowane do prokuratury 6 lutego.
Zobacz więcej

Jako pierwsza pod lupę Komisji Nadzoru Finansowego trafiła największa polska giełda kryptowalut — BitBiy. Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez spółkę zostało skierowane do prokuratury 6 lutego. Fot. Bloomberg

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Abucoins z art. 150 ust. 1 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (nieuprawnione prowadzenie działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych, zagrożone karą grzywny do 5 mln zł lub karą do dwóch lat pozbawienia wolności lub obiema karami łącznie) trafiło już do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

— Wpisanie na listę ostrzeżeń KNF teoretycznie nie blokuje możliwości prowadzenia działalności przez podmiot, który się na niej znajduje. W praktyce może jednak w znacznym stopniu utrudnić bieżące funkcjonowanie, chociażby przez wypowiedzenie umów o prowadzenie rachunku bankowego — tłumaczy Artur Granicki, partner zarządzający w kancelarii Snażyk Granicki. Pod koniec zeszłego roku sektor bankowy przyłączył się do kampanii kryptowalutowej, prowadzonej przez NBP i KNF. Ma wspierać państwowe instytucje, odcinając się od kryptobiznesu. W grudniu pierwsze duże banki — BZ WBK i Pekao — wypowiedziały rachunki firmom skupionym wokół kryptowalut. Na celowniku instytucji finansowych znalazły się giełdy oraz kantory internetowe.

Premier Mateusz Morawiecki powołał również specjalny zespół ekspertów składający się z prezesa UOKiK, przewodniczącego KNF, a także ministra koordynatora służb specjalnych, prokuratora krajowego oraz ministra spraw wewnętrznych. Wyniki ich prac przedstawi za około miesiąc.

— Należy pamiętać, że jedną z naczelnych zasad postępowania karnego jest domniemanie niewinności. Z tego względu tak długo, jak nie zostanie w sprawie danego podmiotu (osób nim kierujących) wydany wyrok skazujący, tak długo nie można zakładać, że podmiot wpisany do rejestru (osoby kierujące podmiotem) rzeczywiście przestępstwo popełnił — mówi Michał Kibil, adwokat w Kancelarii Gawroński & Partners.

Według mecenasa Artura Granickigo, dużo gorsze skutki niż wpis na listę ostrzeń KNF może przynieść firmie zawiadomienie do prokuratury.

— Należy jedna podejść bardzo ostrożnie do tych zarzutów, ponieważ zarzut wydawania pieniądza elektronicznego wydaje się nieuzasadniony w kontekście zgodnej doktryny, że kryptowaluty nie są pieniądzem elektronicznym — komentuje mecenas Artur Granicki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Abucoins na liście ostrzeżeń