Aby zrozumieć, nie trzeba się oparzyć

Janusz Lewandowski
opublikowano: 2007-01-12 00:00

Uczłowieczone prawo Thomasa Greshama rządzi Rzecząpospolitą. Właśnie dotarło do NBP, w którym prezes gorszy wypiera prezesa lepszego. Sławomir Skrzypek zamiast Leszka Balcerowicza! To smak nowych czasów. Przypomina, niestety, odzyskiwanie szlacheckich dworków przez nową władzę sześćdziesiąt lat temu. Zaświadczam jednak, że w stolicy Unii Europejskiej nasze sprzątanie po III Rzeczypospolitej nie robi już większego wrażenia. Ginie w natłoku dziwnych wiadomości z Europy Środkowej i Wschodniej.

Prezydencja Niemiec zaczęła się pod znakiem dwóch brzemiennych doświadczeń, które przesłaniają problemy kuzynów ze wschodnich kresów UE. Po pierwsze — kolejny zator w dostawach surowca z Rosji, tym razem nie gazu, ale ropy. O jeden zator za dużo, nawet dla bezkrytycznych przyjaciół Moskwy. Skokowo wzrosła nieufność wobec Władimira Putina. Już nadszarpnięcie poczucia bezpieczeństwa przywraca realizm. Przyspieszy narodziny wspólnej polityki energetycznej Unii Europejskiej. Po drugie — smutek górskich kurortów, żyjących z narciarzy i usychających bez śniegu, co uczyniło namacalnym zjawisko ocieplania się klimatu. Wzrosła nagle świadomość, że nie można bezkarnie igrać z prawami natury.

Trzeba się było sparzyć, by zrozumieć. Czy taka sama droga wiedzie do rozumienia, czym jest niezależność centralnego banku państwa? Na szczęście relikt III RP w postaci stabilnej kadrowo Rady Polityki Pieniężnej może sprawić, że się nie oparzymy...

JANUSZ LEWANDOWSKI

europoseł PO