W przyszłym roku wszystkie spółki zależne Actiona mają być rentowne.
Dystrybutor IT podał wyniki finansowe z czwartego kwartału (ma przesunięty rok obrotowy). Przychody spadły o ponad 26 proc., do 430,23 mln zł. Zysk operacyjny grupy spadł o 40,7 proc., do 8,17 mln zł, a netto o 33 proc., do 5,69 mln zł.
Na wyniki grupy wpływają m.in. Sferis — sieć sprzedaży detalicznej, oraz Action Ukraina, do którego należy sieć sklepów RTV/AGD. Piotr Bieliński zapewnia, że już podjęto działania zmierzające do restrukturyzacji grupy. W przypadku Sferisa planowana jest rezygnacja z niedochodowych lokalizacji oraz negocjacje z centrami handlowymi. Ograniczany jest też zasięg działalności Action Ukraina.
— W przyszłym tygodniu będziemy rozmawiać z ukraińskim wspólnikiem o przyszłości tego biznesu. Wszystkie opcje są możliwe. Kryzys na Ukrainie jest znacznie głębszy niż w Polsce — mówi Piotr Bieliński.
W Polsce Action chce poprawiać rentowność m.in. dzięki markom własnym, w tym ActiveJet. Sprzedaż ma wzrosnąć dwukrotnie, także dzięki wejściu na rynki zagraniczne. Grupa chce też wykorzystać swoje centrum logistyczne, świadcząc usługi firmom zewnętrznym, przede wszystkim sklepom internetowym.
Raczej nie będzie natomiast zapowiadanych wcześniej akwizycji.
— Do wojny cenowej dużych podmiotów w końcu dojdzie i będą zmuszone podjąć takie działania, ale na razie nie są gotowe na konsolidacje. Rozmawialiśmy ze wszystkimi — przyznał Piotr Bieliński.
Dodał, że na rynku brak także ciekawych firm niszowych.
— Przychodzą do nas za późno, kiedy są już właściwie bankrutami — wyjaśnia prezes Action.