Adampol skusił Hyundai Glovis

opublikowano: 19-11-2014, 00:00

Koreański gigant przejął 70 proc. akcji polskiej firmy spedycyjnej. Dzięki podbojowi europejskiego rynku ma ona w dwa lata urosnąć trzykrotnie

Firmę założyłem przed południem. Po południu już upadł mur berliński — wspomina Adam Byglewski, wiceprezes Adampolu, firmy spedycyjnej specjalizującej się w transporcie samochodów. Akt założycielski spółki z 9 listopada 1989 r. posiada do dziś. Wczorajsze przejęcie większościowego pakietu 70 proc. akcji przez Hyundai Glovis, koreańskiego giganta logistycznego, jest dla niego początkiem nowego etapu.

— Już od 10 lat wiedziałem, że będziemy potrzebować partnera, aby dalej się rozwijać. W historii firmy miałem już 100 proc. i 25 proc. akcji spółki, tak jak teraz. Każdy partner, który wchodził do Adampolu, dodawał coś od siebie i pomagał we wzroście firmy — mówi Adam Byglewski.

Po podpisaniu umowy 30 proc. akcji pozostanie w rękach jego i Eleny Łukanowej, prezesa Adampolu (posiadali 59 proc., reszta należała do luksemburskiej spółki EMPE, która wycofała się z inwestycji). Analitycy szacują wartość Grupy Adampol na 200-300 mln zł.

Tło negocjacji

Adampol szukał partnera na Zachodzie, rozmowy z Francuzami i Niemcami nie przyniosły jednak rezultatów.

— Potencjalnych inwestorów na tym rynku jest niewielu. Nie jest to też biznes typowy dla funduszy inwestycyjnych, dlatego naturalnym partnerem do rozmów jest konkurencja — mówi Marcin Bryt, dyrektor w zespole fuzji i przejęć PwC, który doradzał przy transakcji.

Z drugiej strony, rozmowy odbywały się w tle powoli odbudowującego się rynku motoryzacyjnego. Zarówno w Polsce, jak i Europie sprzedaż nowych aut osobowych i dostawczych rośnie nieprzerwanie od kilkunastu miesięcy. Od stycznia do października 2014 r. w Europie zarejestrowanoponad 10 mln aut osobowych, o 6,1 proc. więcej niż w tym samym okresie 2013 r., w Polsce o 13,6 proc. więcej. Negocjacje z Koreańczykami trwały ponad rok. Marcin Bryt podkreśla, że były one tak trudne, bo trafiły na okres rosyjsko-ukraińskiego konfliktu i europejskich sankcji wobec Rosji, która jest istotnym rynkiem dla firmy. Adampol transportuje auta dla wielu producentów, m.in. BMW, Volkswagena czy Forda, a Hyundai Glovis od 7 lat jest jego klientem.

Branżowa zmiana warty

— Formalnie zamieniamy biernego inwestora na inwestora branżowego, z którym i tak od lat współpracujemy. Koreański partner szybko, chociaż nie od razu, przyjął nasze podejście do prowadzenia biznesu w Europie. Na razie skupiamy się na rynku europejskim — planujemy otworzenie przedstawicielstw w kolejnych krajach — mówi Adam Byglewski.

Nie chce ujawnić szczegółów pomysłu na rozwój firmy, ale dodaje, że z nowym partnerem, na obecnych aktywach, w ciągu najbliższych dwóch lat chcą potroić dotychczasowe przychody.

— Oczywiście rozważaliśmy inne możliwości inwestycji w Polsce. Długa współpraca z Adampolem i zaufanie do firmy przesądziły o jej wyborze na naszego partnera. Przy okazji takich transakcji często trzeba liczyć się z pewnymi problemami czy koniecznością zwolnień, ale w tym przypadku jest wręcz przeciwnie — synergia między obiema firmami jest bardzo dobra — mówi Frank Schnelle, dyrektor generalny Hyundai Glovis Europe.

Koreańskie know-how

Grupa Adampol zakończyła 2013 r. 430 mln zł przychodów i 45 mln zł EBITDA. Po podpisaniu umowy Adam Byglewski i Elena Łukanowa pozostaną w zarządzie firmy na obecnych stanowiskach.

— Dla nas to też szansa na wzbogacenie wiedzy o know-how i doświadczenia firmy działającej na całym świecie. Na razie skupiamy się na procesie wejścia do firmy nowego inwestora. To zawsze trudny moment dla pracowników, którzy będą musieli przystosować się do nowej rzeczywistości, dlatego chcemy, by odbyło się to możliwie najłagodniej — podsumowuje Adam Byglewski.

Adampol przewozi samochody z fabryk lub zachodnioeuropejskich portów do krajów środkowej i wschodniej Europy, w tym do Rosji i Kazachstanu — rocznie około 500 tys. sztuk. Firma oferuje również możliwość przechowywania aut na jednym z dwóch składów: w Małaszewiczach i Łapach. Świadczy też usługę częściowego rozmontowania pojazdów przed transportem, tzw. direct knocked-down (DKD). Spółka będzie pierwszą europejską firmą, w której koreański gigant nie będzie miał 100 proc. udziału. Hyundai Glovis jest częścią koncernu Hyundai Motor Company. Firma powstała w 2001 r. Od 2005 r. spółka logistyczna poszerza swój zasięg na świecie. W Europie ma siedziby m.in. na Słowacji i w Czechach, gdzie działają fabryki Hyundaia.

 

OKIEM EKSPERTA
Kluczem jest dobre zarządzanie

ROMAN KANTORSKI, prezes Polskiej Izby Motoryzacji:

Transport samochodów osobowych i dostawczych to bardzo trudny rynek. Nawet takie firmy logistyczne, jak Schenker, Cat i Gefco, nie wykorzystują w pełni potencjału. Chociaż sprzedaż pojazdów w Polsce i Europie rośnie, należy pamiętać, że nie jest to duża dynamika. Szansą są nowe usługi, np. występujący już na Zachodzie premontaż niektórych części aut, zanim trafią do właściwej fabryki. To okazja do zdobycia nowych kontraktów. Oczywiście Adampol ma szansę na rozwój, o ile firma będzie dobrze zarządzana, ale raczej może on się wiązać ze zwiększeniem udziału w rynku niż samej poprawy koniunktury w branży.

 

Korea inwestuje

Przez ostatnie lata koreańscy inwestorzy bardzo chętnie zaglądali do Polski. W 2013 r., wśród inwestycji realizowanych w specjalnych strefach ekonomicznych, w podziale na kraj pochodzenia kapitału, Koreańczycy zajęli 7. miejsce. Duża część przedsięwzięć z Korei Południowej dotyczy firm z branży elektronicznej, np. wartość inwestycji koncernu LG w Polsce szacowana jest na 1 mld EUR. Sama inwestycja w fabrykę w Mławie wyceniana jest na 378 mln USD. W 2013 r. Samsung uruchomił w naszym kraju kolejne dwa centra badawczo-rozwojowe: w Łodzi i Krakowie. Pozostałe dwa działają już w Warszawie i Poznaniu. W Polsce chętnie inwestują także firmy z innych branż. Jeszcze pod koniec 2013 r. w Żorach rozpoczęła się budowa fabryki firmy SL Poland. W kwietniu 2014 r. potwierdzono wejście do Polski firmy Dongjin, produkującej tworzywa sztuczne m.in. dla przemysłu motoryzacyjnego, która kupiła byłą fabrykę mebli w Chodzieży.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane