Współpraca z Polską Telefonią Cyfrową może kosztować znany dom mediowy nawet 3 mln zł.
Mamy nowe informacje w sprawie głośnej afery w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC). Okazuje się, że jeden z wątków sprawy nieoczekiwanie przyniósł dużo problemów OMD, spółce z Optimum Media Group, która do końca 2008 r. współpracowała z operatorem sieci Era.
Chodzi o projekt marketingowy TV McDonald’s, który w kwietniu 2007 r. uruchomiła spółka PPI-ETC Poland, dystrybutor urządzeń biurowych i ówcześnie jeden z dilerów Ery. Na podstawie umowy z amerykańskim koncernem w 190 restauracjach McDonald’s zawisło ponad 400 monitorów, które miały stać się "unikatowym" medium reklamowym.
Z ambitnych planów nic nie wyszło. Miesięczne przychody z reklam TV McDonald’s sięgały ledwie 20-30 tys. zł i były znacznie niższe niż koszty. PPI-ETC miała więcej problemów finansowych i w kwietniu 2009 r. sąd ogłosił jej upadłość.
Biznesowa przyjaźń
Od początku jedyną spółką, która mocno zaangażowała się w projekt, był operator sieci Era. Z raportu Andrzeja Zwary, przewodniczącego komitetu audytu w PTC, wynika, że był to efekt decyzji Klausa Tebbe, byłego już członka zarządu PTC, odpowiedzialnego za sprzedaż i marketing (został odwołany po tym, jak prokuratura przedstawiła mu zarzuty m.in. karalnej niegospodarności przy projekcie TV McDonald’s).
Według raportu, Klaus Tebbe miał "celowo kierować nadmierne środki finansowe (…) bez jakichkolwiek zabezpieczeń natury prawnej" do PPI-ETC ze względu na przyjaźń z Jerzym Berezowskim, właścicielem i prezesem tej spółki.
PTC m.in. zapewniła telełącza do łączności serwera w PPI-ETC z restauracjami, w zamian za co otrzymała 10 proc. czasu reklamowego w TV McDonald’s (obie strony wartość barteru wyceniły na ponad 80 tys. zł miesięcznie). Klaus Tebbe zwrócił się też do obsługującego operatora domu mediowego OMD z wnioskiem o wydanie łącznie 3 mln zł na zakup reklam w TV McDonald’s. I OMD podpisał dwa kontrakty (na 2 mln zł i na 1 mln zł) z PPI-ETC. I dlatego dziś ma problemy…
Płacą za cudze grzechy
Wierzytelności z większej umowy stanowiły jedno z zabezpieczeń kredytu, który PPI-ETC wzięła w banku DnB Nord. Spółka kredytu nie spłaciła i bank zażądał od OMD 2 mln zł. O kolejny 1 mln zł z drugiej umowy wystąpił zaś syndyk PPI-ETC.
— Obie umowy nie były realizowane, a zawierały klauzule kar umownych. Z tych zapisów skorzystali bank i syndyk. Powództwo banku sąd już zabezpieczył, zajmując 2 mln zł na kontach OMD — mówi nasz informator.
Jakub Bierzyński, prezes Omnicom Media Group (jego częścią jest OMD), potwierdził te informacje.
— Oba pozwy są bezpodstawne, a ich ewentualnym adresatem powinna być PTC — mówi Jakub Bierzyński.
OMD podpisał bowiem umowy nie tylko z PPI-ETC, ale też "lustrzane" z PTC.
— Umowy, w których pośrednikiem był OMD, nie były realizowane, bo w związku z cesją trafiałyby do banku. Zamiast tego PTC kupowała reklamy bezpośrednio od PPI-ETC — dodaje nasz informator.
Era nie komentuje spraw związanych ze śledztwem prokuratury. Z raportu Andrzeja Zwary wynika jednak, że projekt TV McDonald’s przyniósł spółce szkodę wysokości "co najmniej 3 mln" zł. Klaus Tebbe zaprzecza. Twierdzi, że jego działania nie przyniosły żadnych szkód, a wszystkich partnerów PTC (w tym PPI-ETC) traktował tak samo. Prośba o kontakt, skierowana do Jerzego Berezowskiego pozostała bez odzewu.