Agap był najszybszy w kryterium ulicznym

Marcin Bołtryk
19-02-2004, 00:00

Zorganizowany przez redakcję „Pulsu Biznesu” wyścig kurierów trwa. W kolejnym etapie testowaliśmy jakość serwisu miejskiego.

18 września 2003 r. rozpoczęliśmy prawdziwy kurierski Tour de Pologne. Dziś prezentujemy wyniki trzeciego etapu. Tym razem była to kurierska jazda na czas.

Słowo wyjaśnienia

Każdy etap naszego wyścigu stawia przed kurierami inne zadania. Raz prosimy o dostarczenie kruchej przesyłki na najbardziej oddalony od stolicy kraniec Polski, kiedy indziej stawiamy warunek, aby kurier odebrał przesyłkę jak najpóźniej i dowiózł ją do innego miasta jak najwcześniej dnia następnego. Wszystko po to, aby każda z działających w naszym kraju firm miała szansę wykazać się tym, w czym się specjalizuje. Dopiero po zorganizowaniu ostatniego etapu wskażemy najbardziej — naszym zdaniem — uniwersalną firmę kurierską.

Trzeci etap zmagań zorganizowaliśmy na trasie między redakcją „PB”, zlokalizowaną w Warszawie przy ulicy Kijowskiej, a prywatnym mieszkaniem, oddalonym od miejsca startu o 1,5 km w lini prostej. Zadanie było nieskomplikowane. Prosiliśmy operatorów przyjmujących zlecenia o to, aby nasza przesyłka dotarła jak najszybciej do odbiorcy (była nadzwyczaj pilna). W rozmowie używaliśmy również zdania „Cena nie gra roli”. Z tego właśnie powodu za jedyne kryterium oceny wyników etapu przyjęliśmy czas, jaki upłynął od momentu złożenia zlecenia do doręczenia przesyłki.

Wyniki

Analiza wyników wyraźnie pokazuje, że w przypadku tego rodzaju usług wysoka jakość (w tym przypadku, krótki czas doręczenia liczony od momentu złożenia zlecenia do dostarczenia przesyłki) idzie w parze z wysoką ceną. Jednak tym razem pobierana przez operatora opłata nie miała wpływu na ostateczne wyniki — choć niejednokrotnie dawała wiele do myślenia.

Najszybciej naszą przesyłkę dostarczyła firma kurierska AGAP, jej pracownik dowiózł paczkę już w 33 minuty od momentu złożenia zlecenia, za usługę zapłaciliśmy sporo, bo ponad 41 zł, ale została wykonana w 100 proc. według naszego zamówienia. Gratulacje!

Na szczególne wyrazy uznania zasługują pracownicy kojarzonej z rowerzystami firmy X-press Bikers. Reprezentujący ją „kolarz” wiózł naszą paczkę tylko o minutę dłużej niż zwycięzca, a kazał sobie zapłacić o blisko 5 zł mniej.

Trzecie miejsce — z czasem 40 minut — przypadło w udziale dotychczasowemu liderowi naszego wyścigu (zwycięzca dwóch poprzednich etapów) firmie Masterlink Express. W jej przypadku usługa kosztowała ponad 46 zł.

Zdecydowanie najwolniej poruszali się pracownicy Pocztexu, ale za to na otarcie łez przedstawili nam rachunek na jedyne 10 zł.

Na pochwałę zasługuje również firma TNT. To, kojarzone z wysokimi cenami, przedsiębiorstwo specjalizujące się w przesyłkach zagranicznych, dowiozło naszą paczkę za nieco ponad 24 zł.

W miejskim etapie jazdy na czas nie wzięli udziału zawodnicy z firm DHL Express, UPS i Szybka Paczka — gdyż, jak poinformowali nas jej pracownicy, firmy te nie posiadają w ofercie usług miejskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Agap był najszybszy w kryterium ulicznym