Agencja nieruchomości sprzedaje reputację

Agnieszka Janas
opublikowano: 2003-08-19 00:00

Zdaniem Georginy Power, european PR manager agencji nieruchomości Cushman & Wakefiels Healey & Baker, agencje muszą coraz częściej docierać do klientów i uwiarygodnić swoje usługi w ich oczach.

„Puls Biznesu”: Czy międzynarodowa sieciowa agencja nieruchomości potrzebuje reklamy i akcji marketingowych?

Georgina Power: Każda firma usługowa musi poświęcać wiele uwagi i staranności w budowaniu swojego wizerunku. Od tego bowiem zależą relacje z klientami i pozycja na rynku. Dbamy o to, aby mieć opinie firmy nowatorskiej oraz profesjonalnej. Takich cech wymagają od nas klienci. Doradzamy im przecież w transakcjach, których wartość liczona jest często w setkach milionów euro.

Czyli chwalicie się sukcesami i prezentujecie swoich największych, powszechnie znanych klientów?

— Nie tylko. Oczywiście każdy lubi pochwalić się osiągnięciami. Przede wszystkim jednak chcemy istnieć w świadomości obecnych i potencjalnych klientów jako firma mogąca być dla nich wiarygodnym i nowatorskim partnerem w biznesie. Dlatego budujemy wizerunek firmy opierając się na czterech filarach. Pierwszy z nich to partnerstwo. Polega on na budowaniu długotrwałych relacji z klientami. Drugim filarem jest globalna skala działania. Podkreślamy nasz zasięg geograficzny oraz różnorodność działań, które prowadzimy. Trzeci istotny dla wizerunku firm z naszej branży czynnik to innowacyjność. Warto być postrzeganym jako firma potrafiąca wyjść poza utarte schematy działania. Czwartym filarem jest zastosowanie najlepszych praktyk branżowych.

Jaką zatem rolę w Państwa strategii budowy reputacji pełnią media?

— Komunikacja jest kluczem do sukcesu. Dlatego chcemy być obecni w różnych mediach. Tylko w ten sposób możemy reklamować nasze usługi oraz prezentować wizerunek firmy. Zasady dotyczące współpracy z mediami w poszczególnych krajach sa zindywidualizowane. Wszystko zależy przecież od zwyczajów panujących w danym społeczeństwie. Chcemy jednak, aby odzwierciedlały wspomniane już filary budowy naszego wizerunku. Są one uwzględniane przez nasze oddziały w czasie przygotowywania przez nie informacji prasowych.

Można stworzyć wiele wspaniałych teorii i nigdy nie przełożyć ich na praktykę...

— To prawda. Dlatego nasze działania skierowane są nie tylko na zewnątrz. Obejmujemy nimi również nasze kadry. Organizujemy częste spotkania pracowników różnych krajów na wszystkich szczeblach. Organizujemy też spotkania osób odpowiedzialnych za obsługę klientów korporacyjnych, współpracujących z nami na całym świecie. Wymagamy etycznego zachowania wobec partnerów i współpracowników. Wizerunek firmy nie może opierać się na sloganach. Musi mieć potwierdzenie w faktach.