Tradycyjny, benchmarkowy sposób inwestowania na warszawskiej giełdzie i krajowym rynku długu — to strategia nowych funduszy w ofercie AgioFunds. Agio Akcji Plus za wzorzec przyjął indeks WIG, ale jak na prawdziwy fundusz akcyjny przystało, będzie się z nim ścigać o lepsze stopy zwrotu. Agio Obligacji Plus to natomiat produkt o najniższym poziomie ryzyka, inwestujący w skarbowe instrumenty dłużne. W portfelu Agio Stabilny Plus znajdą się i akcje, i obligacje. Jednostki funduszy można kupować, wpłacając od 100 zł. Tym, którzy chcieliby wyłożyć więcej, AgioFunds w kwietniu zaoferuje dwa fundusze zamknięte. Pierwszy poszuka zysków na globalnym rynku papierów korporacyjnych, a drugi zapoluje na dywidendy. Certyfikaty skierowane zostaną do 149 inwestorów, a minimalnakwota wpłaty wyniesie równowartość 40 tys. EUR (około 175 tys. zł).
— W ostatnim czasie doszło do solidnej przeceny na rynku obligacji korporacyjnych — tylko w USA spadek sięgnął 15 proc. To dobry moment do budowy portfela na podstawie tej klasy aktywów. W portfelu funduszu dywidendowego będzie miejsce wyłącznie dla takich spółek, które przez ostatnie 10 lat systematycznie, rokrocznie zwiększały dywidendę. Również dla akcyjnej strategii jest dobry moment. Zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych większość niewiadomych już jest wyjaśnionych i odzwierciedlonych w wycenach — mówi Adam Dakowicz, prezes AgioFunds TFI. Na inwestycjach w papiery korporacyjne AgioFunds zna się jak mało kto. Flagowy Agio Kapitał w 2015 r. zarobił 3,6 proc., podczas gdy rywale zyskali średnio 2 proc. Przez ostatnie 3 lata fundusz powiększył portfele o prawie 15 proc. i w tym okresie nie miał sobie równych, bo jest to wynik najlepszy w grupie. Jego aktywa przekraczają 560 mln zł. © Ⓟ