Przyjęty przez rząd we wtorek projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji może storpedować plany inwestycyjne Agory, uważają analitycy, z którymi rozmawiał PAP.
Zgodnie z propozycjami rządu, właściciel dziennika lub czasopisma dystrybuowanego na terenie całego kraju nie będzie mógł otrzymać koncesji telewizyjnej lub radiowej o takim samym zasięgu. Tymczasem w strategii inwestycyjnej Agory zadeklarowano chęć wejścia na rynek telewizyjny. Wydawca ‘Gazety Wyborczej’ planował zainwestować na ogólnopolskim rynku telewizyjnym do 1,5 mld zł. Wśród potencjalnych ‘celów’ spółki wymieniano m.in. Polsat.
- Ten projekt ustawy na pewno przeszkodziłby w realizacji planów spółki i wpłynąłby negatywnie na możliwość dalszego jej rozwoju - powiedział PAP Tomasz Bardziłowski z CS First Boston.
Niekorzystne skutki wprowadzenia wspomnianych rozwiązań prawnych dla spółki widzi również Sobiesław Pająk z CDM Pekao SA.
- Z punktu widzenia biznesowego dla Agory, jak i z punktu widzenia wyceny akcji tej firmy przez rynek, byłoby niekorzystne, gdyby te propozycje stały się obowiązującą literą prawa – powiedział analityk Pekao w rozmowie z PAP.
Analitycy są zdania, że inne zapisy projektu nowelizacji są równie niekorzystne z punktu widzenia polskich mediów. Rząd proponuje, aby jedna spółka nie mogła mieć dwóch koncesji ogólnopolskich na nadawanie programu telewizyjnego lub radiowego. Posiadanie jednej takiej koncesji uniemożliwi zdobycie koncesji na nadawanie programu radiowego lub telewizyjnego obejmującego miasto powyżej 100 tys. mieszkańców. Jeden nadawca nie uzyska również zezwolenia na nadawanie dwóch programów o tym samym charakterze i na tym samym obszarze.
- Gdyby te przepisy stały się wiążącymi przepisami prawnymi, to ich wpływ na duże krajowe grupy medialne byłby zdecydowanie negatywny. Ich możliwość dalszego wzrostu zostałaby ograniczona – powiedział PAP Sobiesław Pająk.
MD, PAP