Spółka zarabia, bo mocno zacisnęła pasa. I nie zamierza popuszczać, wieszcząc niepewność na rynku reklamy.
Przychody Agory wciąż spadają dwucyfrowo, tym razem o ponad 13 proc. Po trzecim kwartale spółka nie ma dobrych wieści na koniec roku. Jej zdaniem, do ożywienia na kluczowym dla niej rynku reklamy jeszcze daleko. Po trzech kwartałach zebrała z reklam o 21,3 proc. mniej niż w roku ubiegłym.
"Opierając się na wartości wskaźników pokazujących stan polskiej gospodarki, nie dostrzegamy istotnych elementów poprawy na rynku reklamy" — podała Agora w raporcie kwartalnym.
Potwierdza to najnowszy raport przygotowany przez CR Media Consulting. Zdaniem Macieja Chodorowskiego, autora analizy, mniejsze spadki w czwartym kwartale będą bardziej efektem niższej bazy niż symptomem poprawy koniunktury.
— Istotnych wzrostów przychodów reklamowych mediów oczekujemy dopiero w drugim półroczu przyszłego roku — komentuje Maciej Chodorowski.
— Niepokojące jest to, że "Gazeta Wyborcza" traci udziały w rynku reklamowym. Pozytywnie natomiast trzeba ocenić ograniczenie wydatków — uważa Andrzej Knigawka z ING Seurities.
W całym 2009 r. analitycy CR Media Consulting spodziewają się spadku wartości rynku reklamy o 14,6 proc. Szacunki Agory oscylują wokół podobnych poziomów. Dlatego też spółka nie zamierza wycofywać się z dalszego cięcia kosztów.
— Chcemy dopasowywać ich poziom do przychodów — zapowiedział Piotr Niemczycki, prezes spółki.
Z drugiej strony zaznaczył, że Agora wciąż szuka okazji do akwizycji. Na koniec kwartału spółka miała gotówki pod dostatkiem: w sumie 247,8 mln zł środków pieniężnych i 200 mln zł dostępnej linii kredytowej.