Agros jest podatny na spekulacje

Maciej Zbiejcik
30-09-1999, 00:00

Agros jest podatny na spekulacje

W ostatnich dniach walory Agrosu odzyskały zaufanie inwestorów. Świadczy o tym wzrost kursu akcji spółki oraz rosnące obroty. Podczas trzech ostatnich sesji notowania spółki zyskały ponad 26 proc.

— Ruchy te mogą być wywołane działaniami czysto spekulacyjnymi. Niewykluczone, że niektórzy uczestnicy rynku znacznie wcześniej od pozostałych inwestorów wiedzieli o skupowaniu akcji Agrosu przez cypryjską firmę OBP Investors i odpowiednio na to zareagowali — przypuszcza Radosław Świątkowski, analityk z WBK AIB Asset Managment.

Zdaniem analityków, prawdopodobnie OBP Investors związany jest z francuskim Pernod Ricard. Specjaliści sądzą jednak, że znacznych zmian w akcjonariacie Agrosu nie będzie.

OBECNIE francuski koncern kontroluje ponad 74 proc. głosów na WZA Agrosu. Jednak w przyszłości trudno mu będzie powiększyć stan posiadania. Na drodze Pernod Ricard może stanąć Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Źródła twierdzą, że przyczyna leży w sposobie nabycia dotychczasowego pakietu akcji Agrosu przez Francuzów. Weszli oni do spółki w nietypowy sposób. Najpierw Towarzystwo Inwestycyjne Grupy Agros sprzedało swoje udziały Agrosu trzem spółkom zależnym, zarejestrowanym w Irlandii, po czym w ich posiadanie wszedł właśnie Pernod Ricard.

Nie wszyscy są do końca przekonani, że inwestor strategiczny powinien zwiększać udziały w Agrosie.

— Takie rozwiązanie jest prawdopodobne, gdyż Francuzi mogą czuć się zadowoleni z posiadanych udziałów — wyjaśnia Radosław Świątkowski.

W jego opinii, dalsze dokupowanie akcji mogłoby oznaczać chęć wycofania Agrosu z warszawskiej giełdy.

Spółka przeprowadza właśnie restrukturyzację całej grupy kapitałowej. Przede wszystkim koncentruje się na ograniczeniu kosztów oraz zwiększeniu rentowności. Duży nacisk położono na właściwe zarządzanie. W ramach restrukturyzacji mówi się o sprzedaży mniej dochodowych spółek, by jednocześnie umocnić pozycję lepiej prosperujących. Ponadto Agros myśli o ciągłym udoskonalaniu własnej sieci dystrybucji.

WIĘKSZOŚĆ analityków podkreśla, że na bardziej zdecydowane ruchy ze strony Pernod Ricard w stosunku do Agrosu trzeba będzie jeszcze poczekać. Jednak zgodnie twierdzą, iż warszawski holding wymaga restrukturyzacji.

W PIERWSZYM półroczu 1999 Agros osiągnął wyraźnie lepsze wyniki finansowe niż w porównywalnym okresie roku poprzedniego. Sprzedaż spółki wzrosła o ponad 35 proc. Tempo zwyżki w tym samym okresie kosztów sprzedanych produktów, towarów i materiałów było wyraźnie niższe (26,7 proc.). Wreszcie pokazał większe zyski na każdym poziomie prowadzonej działalności. Wynik operacyjny (ponad 3,4 mln zł) jest przeszło 2,6 raza wyższy od osiągniętego w okresie styczeń-czerwiec 1998 roku. Zysk przed opodatkowaniem (9,59 mln zł) oraz wynik finansowy netto (6,2 mln zł) zwiększyły się odpowiednio o 11,9 oraz 14,5 proc.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku wzrosły przychody i zyski Agrosu, ale spora w tym zasługa słabych efektów kierowania spółką w 1988 roku.

Zarząd Agrosu nie przedstawił prognozy wyników finansowych na 1999 rok. Również analitycy giełdowi nie zdecydowali się na to. Po zaangażowaniu się w Agros przez francuskiego inwestora (Pernod Ricard) spadło zainteresowanie spółką wśród analityków. Tłumaczą, że firmy, w których obecny jest już strategiczny akcjonariusz schodzą na dalszy plan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Agros jest podatny na spekulacje