Ahlers inwestuje w markę

Agnieszka Janas
opublikowano: 2001-09-12 00:00

Ahlers inwestuje w markę

Spółki odzieżowe kontrolowane przez Adolf Ahlers wyłożą na rozwój własnej marki około 6 mln zł. Niemiecki koncern zamierza zainwestować kolejne 7 mln zł w szycie i dystrybucję w Polsce linii Otto Kern.

Trzy z czterech spółek odzieżowych, kontrolowanych przez niemiecki koncern Adolf Ahlers (Novomex z Opola, Lubinex z Lubina i Bielkon z Bielska-Białej) oraz dystrybutor Gregor Collection z Opola zainwestują w rozwój własnej marki męskiej Trend Bio około 6 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na rozwój systemu dystrybucji oraz wymianę parku maszynowego, przygotowywanego pod kątem nowych produktów. Spółki finansują te przedsięwzięcia z zysków własnych a także kredytów bankowych.

Nieopłacalny przerób

— Nasza decyzja o wprowadzeniu własnej marki wiąże się z brakiem opłacalności tzw. przerobu. Niewykluczone, że utracimy część takich zamówień na rzecz zakładów z byłych republik radzieckich. Tam jest po prostu tańsza siła robocza. Zapewnimy więc sobie zysk sprzedając również własne kolekcje — wyjaśnia Marian Berman, prezes zarządu Novomex oraz Bielkon.

Strategia koncernu zakłada także szycie oraz dystrybucję w Polsce marki Otto Kern, na którą licencję posiada Adolf Ahlers. Niemcy wyłożą na powstanie tej linii około 7 mln zł, aby od lutego 2002 r. weszła do obrotu handlowego. Obecnie finalizowany jest proces podpisywania kontraktów z odbiorcami marki Trend Bio.

— Nasze przygotowania zaowocowały do tej pory zamówieniami pozwalającymi liczyć na przychód z kolekcji w granicach 12-15 mln zł. Według ostrożnych szacunków, w rocznym ujęciu przychód może sięgnąć 24-30 mln zł. Inwestycja powinna zwrócić się w ciągu trzech lat — podkreśla Marian Berman.

Miejsce jest

Ahlers zamierza bezpośrednio współpracować z odbiorcami poprzez przedstawicieli handlowych. Konkurenci nie obawiają się inwestycji.

— Obserwujemy na rynku zapotrzebowanie na kolekcje typu casual. Taką właśnie jest Trend Bio, więc powinien on znaleźć klientów. Sami też nie zakładamy rąk i będziemy pracowali nad własnymi wzorami. To jest dla nas konkurencja, ale taka, z którą już współpracujemy, sprzedając w naszych salonach ich okrycia wierzchnie — wyjaśnia Grażyna Baran, wiceprezes zarządu wrocławskiej Intermody.