Zakręcenie kurka z pieniędzmi przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) spowodowało, że wzrok menedżerów prywatnych sieci kardiologicznych został skierowany na rynek komercyjny. Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca (AHP — American Heart of Poland) zdecydowały się na budowę szpitala, specjalizującego się w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych. Placówka ma leczyć wyłącznie pacjentów prywatnych.

— To z ich inicjatywy zdecydowaliśmy się na inwestycję. Placówka będzie prawdopodobnie kosztowała 40-50 mln zł. Lokalizacja nie została jeszcze wybrana, ale stawiamy na miejscedobrze skomunikowane, z dostępem do doświadczonej kadry lekarzy. Inwestycja powinna zostać sfinalizowana do końca 2014 r., choć w związku ze wczesnym etapem projektu termin może się jeszcze zmienić — zastrzega prof. Paweł Buszman, założyciel i udziałowiec AHP.
Zdaniem profesora, choć leczenie kardiologiczne nie należy do najtańszych, są pacjenci, którzy są w stanie zapłacić, szczególnie za procedury, których publiczny płatnik nie finansuje.
Do końca przyszłego roku spółka chce też dokończyć inwestycję w ośrodek kardiologiczny w Wodzisławiu Śląskim.
— Pochłonie on ok. 20 mln zł. Na Śląsku, którego mieszkańcy w związku z ogromnym zanieczyszczeniem powietrza są szczególnie narażeni na problemy sercowo-naczyniowe, jest bardzo potrzebny. Placówka będzie starać się o kontrakt z NFZ — twierdzi prof. Paweł Buszman. Zanim spółka zdecyduje się na budowę kolejnego szpitala kardiologicznego, zastanowi się dwa razy. Zdaniem Pawła Buszmana, jest już ich wystarczająco dużo. —
Może znalazłoby się jeszcze miejsce na 2-3 ośrodki. Z tego powodu dalej będziemy się rozwijać, m.in. poprzez przejęcia. Rozważamy też ekspansję zagraniczną — mówi Paweł Buszman.
Na rynku fuzji i przejęć AHP spotka rywala — warszawską sieć kardiologiczną Allenort. Zdaniem jej prezesa Grzegorza Goryszewskiego, budowanie nowych placówek medycznych nie ma sensu, ponieważ jest ich za dużo.
— Dlatego zdecydowaliśmy się rozwój poprzez przejęcia. Zarezerwowaliśmy w 2014 r. na ten cel 100-150 mln zł — podaje Grzegorz Goryszewski.