Oliver Haberstroh mieszkający nieopodal Hamburga o zajściu dowiedział się w dość nietypowy sposób. Po powrocie do domu w sobotę rano odkrył bowiem, że jego klucz nie pasuje do zamka. Jak się okazało, w nocy o godz. 1:50 nagle w jego mieszkaniu zaczęła niezwykle głośno grać muzyka, którą samodzielnie uruchomiła Alexa.
Obudzeni sąsiedzi w związku z nieudanymi próbami skontaktowania się z panem Haberstrohem zawiadomili policję. Funkcjonariusze włamali się do mieszkania, wyłączyli urządzenie, po czym wymienili zamki w drzwiach.
Właściciel niesfornego urządzenia musiał odebrać nowe klucze na komisariacie i zapłacić słony rachunek za nocną interwencję ślusarza.

