Według dyrektora generalnego, narodowy flagowy tani przewoźnik może uzyskać do 1,5 mld riggitów z pożyczek bankowych oraz kolejny 1 mld od inwestorów.
Tony Fernandes poinformował, że firma musi zweryfikować rentowność japońskiego biznesu. Nie zmienione ma natomiast pozostać partnerstwo w Indiach.
Uważam, że Japonia jest czymś, nad czym musimy naprawdę mocno się zastanowić. Gdybyśmy dysponowali tonami gotówki, prawdopodobnie byśmy to kontynuowali, ale sytuacja niestety zmusza nas do poważnych oszczędności – stwierdził Fernandes.
Dodał, że przewoźnik prowadzi negocjacje z Airbusem odnośnie restrukturyzacji portfela zamówień.