Air Products dodaje w Polsce gazu

Były prezes atomowej spółki PGE odpowiada teraz za ekspansję amerykańskiego koncernu na rynku gazów technicznych. Planuje przejęcia i inwestycje

W Accenture doradzał przemysłowi ciężkiemu, w PGE przygotowywał budowę pierwszej polskiej elektrowni atomowej, dziś pracuje w sektorze gazów technicznych. Jacek Cichosz od listopada 2018 r. jest prezesem polskiej spółki Air Products, jednego z największych na świecie dostawców gazów technicznych.

Jacek Cichosz należy do niewielkiego grona menedżerów, dla
których posada prezesa w państwowej spółce była etapem, a nie szczytem kariery.
Po odejściu z PGE EJ1 zatrudnił się w Air Products w Polsce.
Zobacz więcej

ETAP, A NIE SZCZYT:

Jacek Cichosz należy do niewielkiego grona menedżerów, dla których posada prezesa w państwowej spółce była etapem, a nie szczytem kariery. Po odejściu z PGE EJ1 zatrudnił się w Air Products w Polsce. Fot. Marek Wiśniewski

— Nasza strategia w Polsce zakłada zwiększenie przychodów i zysków, organicznie i poprzez przejęcia. Wszystko przy niezmiennym priorytecie utrzymania najwyższych standardów bezpieczeństwa — zapowiada Jacek Cichosz.

Apetyt nie słabnie

Air Products, część amerykańskiego koncernu, to jeden z największych w Polsce producentów gazów technicznych, wykorzystywanych m.in. w przemyśle metalurgicznym, chemicznym czy spożywczym. W marcu zrobił daleki biznesowy skok: na poziomie europejskim koncern przejął ACP Europe, największego niezależnego producenta dwutlenku węgla (CO 2) na kontynencie. To nie pierwsze przejęcie, a w planach są kolejne.

— Interesujemy się podmiotami działającymi w ciekawych niszach rynkowych — mówi Jacek Cichosz.

Dziś Air Products ma w Polsce dziewięć zakładów, w tym cztery wytwórnie gazów ciekłych w Kędzierzynie-Koźlu (przy zakładach azotowych), Częstochowie (przy hucie stali), Głogowie (przy KGHM) oraz Tarnowie (przy zakładach azotowych), a także pięć napełnialni gazów sprężonych, zlokalizowanych w Siewierzu, Korzonku, Brzegu Dolnym, Poznaniu i Warszawie.

— Mamy w planach zarówno rozbudowę istniejących instalacji, jak i budowę nowych, w nowych lokalizacjach — wskazuje Jacek Cichosz.

Gaz pachnący jabłkiem

Do inwestycji zachęcają perspektywy rynku gazów technicznych, który w skali globalnej wycenia się na 80-90 mld EUR, a w Polsce na ok. 2 mld zł (to szacunki Air Products).

— To rynek rosnący stabilnie, o 4-7 proc. rocznie. Motorem tych wzrostów jest zarówno rozwój produkcji przemysłowej, jak i zmiana przyzwyczajeń konsumentów oraz nowe trendy na rynku — tłumaczy Jacek Cichosz.

Pod względem wolumenu i wartości dostaw największym odbiorcą gazów technicznych jest przemysł ciężki, potrzebujący np. tlenu do pieców hutniczych albo gazu do spawania. Gdy gospodarka się rozwija, a produkcja staje się bardziej wyrafinowana, jak np. w motoryzacji — popyt na gazy techniczne rośnie. Szczególnie na azot.

— Rośnie też wykorzystanie gazów technicznych w przemyśle spożywczym. Potrzebne są do chłodzenia, mrożenia czy pakowania wyrobów gotowych — wylicza Jacek Cichosz.

Popyt na wyroby gotowe rośnie, podobnie jak popyt na innowacje w tym segmencie. Dlatego, przykładowo, Air Products nie tylko dostarcza gaz do pakowania jabłkowych chipsów w atmosferze ochronnej, ale jeszcze ten gaz aromatyzuje, by mocniej pachniał jabłkami. W przemyśle na innowacje też jest popyt. Air Products dostarcza więc np. urządzenia umożliwiające kontrolę zużycia gazu przy spawaniu, by klient zużywał go mniej. Firma projektuje też i instaluje zrobotyzowane linie spawalnicze, będące zbawieniem dla klientów borykających się z brakami siły roboczej. Obiecującym dla Air Products trendem jest też rozwój produkcji baterii do samochodów elektrycznych, a także plany związane z pojazdami napędzanymi wodorem.

Zielony prąd kusi

Wyzwaniem dla Air Products jest jednak sytuacja w polskiej energetyce. Energia elektryczna stanowi 50-60 proc. kosztów produkcji ciekłego gazu, więc zeszłoroczne wzrosty cen były odczuwalne.

— Patrzymy na to w długiej perspektywie i zastanawiamy się, jak zapewnić klientom stabilne ceny usług, bo tego oczekują — mówi Jacek Cichosz.

Air Products ma długoterminowe umowy ze sprzedawcami energii, ale częściowo zaopatruje się w prąd bezpośrednio na Towarowej Giełdzie Energii. Ustawa zamrażająca ceny energii dotyczy więc koncernu, choć w długim terminie problemu nie rozwiązuje.

— Dlatego interesujemy się odnawialnymi źródłami energii, np. pod kątem umów PPA [power purchase agreement — red.] — zapowiada Jacek Cichosz.

PPA to umowy zawierane przez odbiorców bezpośrednio z zielonymi instalacjami, gwarantujące dostawy energii w stałej cenie przez wiele lat. Na razie na taką umowę zdecydował się w Polsce Mercedes-Benz, ale zainteresowanie sygnalizuje wiele firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy