Akcja PGE warta 26,6 zł

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-10-26 15:34

Jest kolejna wycena Polskiej Grupy Energetycznej. Analitycy Millennium DM wycenili wartość energetycznego giganta na 46 mld zł, czyli 26,6 zł na akcję.

Metodą DCF oszacowano wartość akcji na 29,3 zł, a według wyceny porównawczej 22,4 zł. Twórcy raportu podkreślają perspektywy rozwoju przed jakimi stoi PGE. Ze względu na swoją zintegrowaną pionowo działalność(od wydobycia do sprzedaży energii odbiorcom końcowym) PGE ma szansę stać się głównym beneficjentem oczekiwanego wzrostu cen energii w Polsce i ich konwergencji do rynkowych cen zachodnioeuropejskich. Bardzo ambitny program inwestycyjny grupy ma umożliwić jej z jednej strony odtworzenie
i rozwój mocy wytwórczych, a z drugiej - sprostanie coraz bardziej restrykcyjnym przepisom środowiskowym w Unii Europejskiej.

"Dostrzegamy dużą szansę poprawy wyników grupy w kolejnych latach, ale widzimy również szereg ryzyk, które mogą tę poprawę spowolniæ. Bazując na naszych prognozach wyników finansowych grupy, wyceniamy wartość rynkową PGE na 46 mld zł" – piszą w raporcie analitycy Millennium DM.

Na ten rok broker szacuje, że PGE wypracuje 20,744 mld zł przychodów oraz 3,249 mld zysku netto. W przyszłym roku ma to być odpowiednio 20,795 mld zł oraz 3,202 mld zł. a 2011 roku 23,612 mld zł i 4,090 mld zł.

Według Millennium DM głównym bodźcem do poprawy wyników Grupy PGE powinien być wzrost cen energii elektrycznej w Polsce, które w ostatnich latach były o 20-50 proc. niższe od cen na rynkach zachodnioeuropejskich. Grupa powinna również wykorzystać oczekiwany wzrost zużycia energii w Polsce, które w przeliczeniu na mieszkańca jest na poziomie o blisko 60 proc. niższym od średniej w Unii Europejskiej.

Do podstawowych ryzyk Millennium DM zalicza  przede wszystkim kwestię szacunków kosztów osieroconych po rozwiązaniu KDT (metodologia spółki i URE różnią się znacznie między sobą) oraz kwestię niewystarczającego bądź nieterminowego dostosowania mocy wytwórczych w zakresie środowiskowym do ustaleń nowego pakietu klimatycznego Unii Europejskiej i tym samym konieczność płacenia kar i dokupywania znacznej ilości uprawnień do emisji CO2 na rynku. MZ