Walne PAK na razie nie podniosło kapitału. Obligatariusze Elektrimu chcą, by nowe akcje zaoferowano nie tylko Polsatowi.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ministerstwa skarbu, wczorajsze walne zgromadzenie akcjonariuszy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) przerwało obrady, odkładając decyzję o podwyższeniu kapitału spółki do 24 stycznia. Objęcie nowych akcji za pośrednictwem Polsatu deklaruje Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu (który ma blisko 39 proc. udziałów w PAK i kontrolę operacyjną nad elektrownią). W międzyczasie do gry włączyli się obligatariusze Elektrimu.
Jednak ich przedstawiciele twierdzą, że media błędnie zinterpretowały ich piątkowy komunikat w tej sprawie.
Nie mówimy nie...
— Nie jesteśmy przeciwni podwyższeniu kapitału PAK. Nie chcemy tylko, by Zygmunt Solorz kupił akcje po zaniżonej cenie, kosztem Elektrimu — zapewnia przedstawiciel obligatariuszy.
Zdaniem wierzycieli Elektrimu, do sprzedaży nowo wyemitowanych akcji PAK powinno dojść „w transperentnym dostępnym dla wszystkich zainteresowanych procesie pozwalającym na ustalenie na rynkowych zasadach możliwie najwyższej ceny”. Krótko mówiąc, obligatariusze oczekują, by Polsat nie miał wyłączności na tę transakcję, lecz by do rozmów dopuszczono pozostałych chętnych na PAK. Przypomnijmy, że wstępne zainteresowanie elektrownią deklarowało kilku inwestorów branżowych — m.in. szwedzki Vattenfall, czeski CEZ i hiszpańska Iberdrola.
...ale po dobrej cenie
Obligatariuszy tylko częściowo uspokajają zapewnienia resortu skarbu, że podwyższenie kapitału PAK musi być poprzedzone wyceną akcji przez doradcę prywatyzacyjnego. Właśnie oczekiwanie na wycenę, która ma być gotowa w pierwszej dekadzie stycznia, jest główną przyczyną przerwania rozpoczętych wczoraj obrad walnego.