
Ani przez moment kurs nie wyszedł nad kreskę. Minimalne straty odnotowali tylko ci uczestnicy oferty publicznej, którzy sprzedali walory na otwarciu - wtedy kurs zaliczył dzienne maksimum na poziomie 16,95 zł (-0,3 proc.).
Skala przeceny na zamknięciu oznacza, że ci, którzy wzięli udział w IPO i otrzymali maksymalną dostępną ilość akcji (452) mają nieco ponad 400 zł straty.
To jeden z bardziej nieudanych debiutów prywatyzowanych spółek w ostatnich latach. Dużo bardziej rozczarowani mogli być m.in. akcjonariusze Zakładów Azotowych Tarnów, które weszły na giełdę w 2008 r. - na zamknięciu pierwszej sesji kurs osunął się o 18 proc. Straty ponieśli też ci, którzy wzięli udział w IPO Tauronu (niespełna 2 proc.) i JSW.
