Akcje krakowskiego Instalu były opłacalną inwestycją

Ewa Bednarz
opublikowano: 2000-06-30 00:00

Akcje krakowskiego Instalu były opłacalną inwestycją

Podczas wczorajszej sesji akcje Instalu Kraków potaniały o 8,9 proc. Mimo to, w porównaniem z notowaniami z końca ubiegłego roku, ich cena jest nadal wyższa o prawie 40 proc.

AKCJE Instalu Kraków drożały od początku roku, ustanawiając kolejne roczne maksima cenowe, dzięki zwiększaniu zaangażowania w spółce przez NFI Jupiter. Fundusz dokupował akcje przede wszystkim podczas sesji giełdowych, ponieważ w tym czasie prawie w ogóle nie zawierano transakcji pakietowych. Pod koniec 1999 roku cena walorów Instalu Kraków wynosiła 5,95 zł. Do końca marca cena papierów doszła do 9 zł i od tego czasu utrzymywała się na zbliżonym poziomie.

PODCZAS wczorajszej sesji rynek wycenił papiery na 8,20 zł. Symptomem zwiastującym obniżenie kursu były notowane na ostatnich sesjach nadwyżki sprzedaży sięgające nawet 100 proc. Jednak podczas czwartkowych notowań, po spadku ceny znaleźli się chętni do odkupienia papierów. Nadwyżka sprzedaży wyniosła 73 proc. Nie jest to dużo, zważywszy, że podczas fixingu właściciela zmieniło 380 papierów o wartości 6 tys. zł. Zgłoszona przez maklera oferta kupna na 1020 papierów nie znalazła jednak odzewu.

NIEWĄTPLIWIE plusem firmy jest stała poprawa wyników finansowych. Już w 1999 roku były one znacznie lepsze niż rok wcześniej. Po I kwartale 2000 roku spółka wypracowała 1,78 mln zł zysku netto przy przychodach wysokości 26,39 mln zł. Dobre wyniki finansowe Instalu Kraków i dobra wycena rynkowa jego akcji z pewnością będą kartą przetargową w rozmowach dotyczących pozyskania inwestora. Według zapowiedzi przedstawicieli Jupitera ma to nastąpić już w 2001 roku. Niewykluczone jednak, że chętny na spółkę może się jednak znaleźć wcześniej.