AKCJE PRACOWNICZE WISZĄ NAD GIEŁDĄ

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 1999-06-15 00:00

AKCJE PRACOWNICZE WISZĄ NAD GIEŁDĄ

Pakiety pozostałe w rękach załóg nie są zagrożeniem w przypadku najlepszych spółek

Nigdy wcześniej nad giełdą nie pojawiło się na taką skalę widmo zalewu rynku akcjami pracowniczymi. Papiery rozdawane za darmo mogą w najbliższym czasie nie powinny zaszkodzić notowaniom Banku Handlowego. Mogą natomiast zaszkodzić KGHM.

W najbliższych dniach na giełdzie pojawią się akcje pracownicze Banku Handlowego i KGHM. W pierwszej z tych spółek dla zarządu i pracowników zostało przeznaczone 4641 tys. papierów. Obejmowane one były po cenie równej ich wartości nominalnej, czyli po 4 zł za sztukę. W najbliższych dniach, tj. 22 czerwca, do obrotu giełdowego trafi 4,4 mln pracowniczych akcji banku, stanowiących 6,6 proc. kapitału spółki (papiery przydzielone zarządowi banku trafią na giełdę rok później).

Zdaniem analityków, mimo że pewna część pracowników będzie z pewnością chciała się pozbyć swoich papierów, to zwiększona ich podaż nie powinna mieć raczej dużego wpływu na kurs Banku Handlowego, co potwierdzają obecne notowania. Poza tym w Handlowym funkcjonowała Tablica Ofert, na której akcjami mogli obracać pracownicy. Nasi rozmówcy przypuszczają zatem, że najbardziej potrzebujący gotówki już pozbyli się swoich udziałów.

Nici z funduszu KGHM

O wiele poważniejszym przypadkiem jest KGHM. Tu do pracowników trafiło 29 932 tys. spośród 200 mln akcji tej spółki. Część z nich przeszła już w ręce dużych inwestorów, którzy kupowali „pod bramą” walory przedsiębiorstwa nawet po 4 zł. Największych zakupów dokonywali oni w okresie, kiedy kurs giełdowy KGHM oscylował w przedziale 8 — 12 zł. Także niektóre banki w regionie udzielały pożyczek pod zastaw akcji pracowniczych. Jednak nie zmienia to faktu, że większa część akcji nadal czeka w rękach załogi.

Dokładna data pojawienia się ich na giełdzie nie została jeszcze ostatecznie ustalona. KGHM prowadzi wciąż negocjacje w tej sprawie z Ministerstwem Skarbu Państwa i Centralnym Biurem Maklerskim Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Jak się jednak dowiedzieliśmy w spółce, wprowadzenie ich do obrotu giełdowego powinno nastąpić około 10 lipca.

Zarząd KGHM, aby uchronić się przed negatywnym wpływem, jaki papiery pracownicze mogą mieć na kurs giełdowy, jeszcze w listopadzie ubiegłego roku rozpoczął prace nad utworzeniem wewnętrznego funduszu emerytalnego dla pracowników spółki, który by działał w ramach trzeciego filaru. Do funduszu miały być wnoszone właśnie akcje pracownicze.

— Z uwagi na to, że obecnie Sejm dyskutuje nad nowelizacją pracowniczych programów emerytalnych, fundusz KGHM nie rozpoczął działalności. W związku z tym pracownicy nie wnieśli do niego swoich akcji i wielu z nich może zdecydować się na ich sprzedaż na giełdzie — powiedziano nam w centrali KGHM.

Nie taki diabeł straszny

Na szczęście, nie zawsze wejście akcji pracowniczych do notowań odbija się niekorzystnie na wycenie. Przykładem niech będzie historia Impexmetalu, gdzie na początku maja na rynek wszedł ponad 10-proc. pakiet akcji pracowniczych.

Zarząd spółki i jej główni akcjonariusze — Nomura i Templeton — obawiali się tego wydarzenia. Zapowiadali, że szwajcarska spółka zależna Impexmetalu będzie skupować akcje i w razie potrzeby uratuje ich kurs.

Jak się jednak okazało nie było to konieczne. Kurs Impexmetalu zamiast spadać, jak się spodziewano, od kilku tygodni rośnie. Tyle że nie z powodu dojrzałej postawy pracowników Impexmetalu, ale z racji dobrych wieści, które holding zaczął ostatnio przekazywać inwestorom.

Teraz dopiero w 2000

Kolejnego dużego wysypu akcji pracowniczych można się spodziewać w przyszłym roku, gdy do obrotu giełdowego trafią papiery Agory, Pekao SA i przede wszystkim Telekomunikacji Polskiej.

O ile w przypadku dwóch pierwszych spółek sytuacja nie powinna być dramatyczna (zwłaszcza Agora utrudniła swoim pracownikom szybkie zbywanie akcji), o tyle wyprzedaż akcji TP SA może poważnie odbić się na kursie.

Analitycy są przekonani co do jednego: to, czy w jakiejś przyszłości do obrotu trafią akcje pracownicze, nie ma znaczenia w przypadku giełdowych blue-chipów. Co najwyżej inwestorzy muszą zmienić strategię inwestowania w te akcje.