
W pierwszej fazie czwartkowego handlu walory Tesli taniały o około 4 proc. De facto, jest z czego schodzić, gdyż w tym roku notowania akcji amerykańskiej spółki wzrosły ponad dwukrotnie.
Obecna korekta jest następstwem rozczarowującego zysku operacyjnego za drugi kwartał oraz ostrzeżeń Elona Muska, że w kolejnych okresach należy oczekiwać niższej zyskowności.
W okresie kwiecień-czerwiec 2023 r. przychody Tesli wyniosły 24,93 mld USD i o około 400 mln USD przekroczyły prognozy specjalistów z Wall Street. Zysk netto zamknął się kwotą 2,7 mld USD rosnąc o 20 proc., zaś skorygowany zysk na akcję wyniósł 91 centów wobec oczekiwanych 82 centów.
Rozczarował jednak zysk operacyjny spadając o 3 proc. do 2,4 mld USD, natomiast marża operacyjna zmniejszyła się do 9,6 proc. i była najniższa od pięciu kwartałów. Tymczasem marża brutto była najmniejsza od czterech lat i wyniosła 18,1 proc.
Podczas gdy Tesla pozostaje na dobrej drodze do wyprodukowania około 1,8 mln pojazdów w 2023 r., produkcja spadnie w bieżącym kwartale z powodu modernizacji fabryk.
Elon Musk stwierdził, że Tesla będzie musiała obniżać ceny swoich pojazdów elektrycznych, jeśli stopy procentowe będą nadal rosły. A to już jak widać po ostatnich wynikach negatywnie przekłada się na rentowność.
Analitycy spodziewają się również presji na zyski wynikającej z wyższych kosztów operacyjnych ponieważ Tesla przyspiesza inwestycje w sztuczną inteligencję i inne przedsięwzięcia rozwojowe.
