Dziś kończą się zapisy na 424,6 mln akcji serii K BIG BG. Wszystko wskazuje na to, że inwestor strategiczny banku, portugalski BCP, skupując przed emisją prawa poboru do walorów uważał, by nie przekroczyć 50 proc. udziału w spółce. Oznacza to, że inwestorzy nie mają co liczyć na wezwanie.
Bank Comercial Portugues w trakcje obrotu prawami poboru na akcje emisji serii K BIG BG skupił prawa pozwalające na nabycie walorów dających 10-proc. udział w kapitale spółki. Oznacza to, że po objęciu emisji akcji jego udział wzrośnie z obecnie posiadanych 19,98 proc. do 49,96 proc.
— Jeśli nasz inwestor nie przekroczy 50-proc. udziału, nie będzie musiał ogłaszać wezwania na akcje banku — mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik BIG BG.
BCP dostał od Komisji Nadzoru Bankowego zgodę na zwiększenie udziałów powyżej 33 proc., ale nie więcej niż 50 proc.
— Nie oznacza to jednak, że na wezwanie nie można liczyć. Jeśli całość emisji nie zostanie sprzedana, wówczas BCP będzie głównym kandydatem do objęcia tych walorów. Uważam, że Portugalczycy przekroczą 50-proc. udział i ogłoszą wezwanie — mówi Marek Świętoń, analityk ING BSK.
Dzięki emisji kapitał banku ma wzrosnąć o 764 mln zł, a pieniądze wykorzystane zostaną m.in. na sfinansowanie nowej strategii rozwoju spółki.
— Sądzę, że w niedługim czasie po objęciu walorów Portugalczycy przeprowadzą zmiany w radzie BIG BG. Strategia banku powinna być nieco zmodyfikowana. Dotychczasowa nie uwzględnia bowiem zacieśnienia współpracy z partnerem strategicznym — twierdzi Marek Świętoń.
Jego zdaniem, bank powinien wzmocnić pozycję nie tylko na rynku detalicznym, ale korporacyjnym, a także skonsolidować swoje spółki leasingowe.
Na rozwój banku przeznaczone zostaną także pieniądze z emisji euroobligacji. Właśnie zwiększono jej wartość z 396,4 mln zł do 407,93 mln zł.
— Założyliśmy, że z emisji pozyskamy minimum 275 mln zł, a ponieważ papiery emitowane są w euro, to zwiększa- jąc wartość emisji zrobiliśmy zakładkę na różnice kursowe — wyjaśnia Wojciech Kaczo- rowski.