MCI zawarł ugodę z Kredyt Bankiem w sprawie JTT. Zarząd spółki torpeduje jednak to porozumienie.
Wciąż nie wiadomo, czy JTT Computer, niegdyś jeden z większych dostawców komputerów w Polsce, zbankrutuje. W poniedziałek MCI, mniejszościowy akcjonariusz JTT, poinformował, że zawarł ugodę z Kredyt Bankiem w sprawie restrukturyzacji JTT. Bank jest największym wierzycielem JTT, a ugoda ma pomóc w układzie z pozostałymi wierzycielami i uratowaniu spółki. Wczoraj zarząd wrocławskiej spółki odpowiedział, że ta ugoda nie ma znaczenia i sankcjonuje bezprawne działania Kredyt Banku.
MCI podał, że Kredyt Bank zgodził się m.in. na rozłożenie spłaty długów w czasie i zwolnienie zabezpieczeń. Zarząd JTT odpowiada, że porozumienie jest tylko grą medialną, dotyczy niewielkiej kwoty zadłużenia, a MCI nie ma prawa do prowadzenia jakiejkolwiek restrukturyzacji spółki.
Kością niezgody jest 20,7 mln zł, które JTT otrzymało od fiskusa, a Kredyt Bank ściągnął z konta spółki. Według JTT — z naruszeniem prawa.
— Bez zwrotu przez bank tej kwoty zawarcie układu z wierzycielami i restrukturyzacja spółki nie jest realna — twierdzi Mieczysław Haniszewski, prezes JTT.
Jego zdaniem, gdyby bank oddał pieniądze, istniałaby szansa na zaspokojenie roszczeń wszystkich wierzycieli i układ. Jeśli bank zatrzyma sporną kwotę, to zaspokojone zostaną tylko jego roszczenia, a pozostali wierzyciele nie zgodzą się na układ.
Kredyt Bank twierdzi, że pieniądze zajął zgodnie z prawem i sugeruje, że to zarządowi JTT i Januszowi Krasnopolskiemu, głównemu akcjonariuszowi, nie zależy na utrzymaniu firmy przy życiu. Sugeruje, że w ich interesie leży bankructwo spółki, bo dzięki niemu będą mogli żądać od państwa odszkodowania za bezprawne działania fiskusa.