Albo wolne, albo pieniądze

11-08-2014, 00:00

Prawo: Czas pracy po reformie nie satysfakcjonuje pracodawców, a przestrzeganie jego norm — inspekcji pracy i związkowców. Prawie wszyscy chcą kolejnych zmian

Wygląda na to, że na ubiegłorocznych zmianach przepisów dotyczących czasu pracy nie skończy się ich reforma. Właściciele firm mają kolejne propozycje. Jeden z 10 postulatów zmian, przedstawionych w komunikacie Pracodawców RP z okazji 40. urodzin kodeksu pracy (k.p.), dotyczy pracy wykonywanej w dniu wolnym.

Fot. iStock
Zobacz więcej

Fot. iStock

Pieniądze zamiast relaksu

Przedsiębiorcy uważają za konieczne wprowadzenie nowych zasad rekompensowania pracownikom pracy w dni, które według ich grafików pięciodniowego tygodnia pracy są dla nich dniami wolnymi od pracy. Najczęściej chodzi o soboty. W takich sytuacjach kodeks nakazuje dać wolne pracownikowi w innym terminie. Postulat sprowadza się do tego, aby pracodawca alternatywnie mógł zapłacić za przepracowany wolny dzień. Przytaczane są dwa argumenty. Pierwszy — że pracownicy nierzadko wolą zamiast „wolnego” otrzymać dodatkowe wynagrodzenie. Drugi — że firmom będzie elastyczniej organizować pracę, a proponowana zmiana miałaby być stosowana wyjątkowo, gdy np. praca w wolną sobotę przypadłaby na koniec okresu rozliczeniowego czasu pracy i nie ma szans na wyznaczenie „wolnego” w tym samym okresie. Konfederacja Lewiatan widzi też możliwość wypłaty pieniędzy na wniosek pracownika.

Propozycja ta nie spotyka się z wielkim aplauzem, ale też nie napotyka na zdecydowany sprzeciw. Resort pracy zgadza się z tym, że w praktyce może być czasem trudno oddać dzień wolny w tym samym okresie rozliczeniowym i w związku z tym można rozważyć ewentualne wprowadzenie rekompensaty pieniężnej. Nie może to jednak naruszać podstawowych zasad organizowania czasu pracy, co do jego wymiaru czy zapewnienia odpoczynku — zastrzega Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) w odpowiedzi na nasze pytania o stanowisko resortu w tej sprawie.

Zastrzeżenia związkowców

Warunki i zastrzeżenia stawiają też związkowcy. — Zmiany powinny być wyważone i uwzględniać nie tylko potrzebę elastyczności u pracodawcy, ale także fundamentalne prawo pracownika do wypoczynku, które jest powiązane bezpośrednio z prawem do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy — podkreśla Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego przy KK NSZZ Solidarność. Zaznacza, że przyznanie wynagrodzenia za pracę w tzw. wolną sobotę należałoby rozważyć bardzo starannie.

— Nie można zaakceptować zgody na takie rozwiązanie na indywidualną prośbę pracownika, gdyż nie mamy żadnej gwarancji co do dobrowolności takiego wniosku — wyjaśnia ekspertka.

Barbara Surdykowska nie wyklucza jednak stosowania wyjątków (w bardzo wąskim zakresie) od zasady udzielania dnia wolnego, jak np. wspomniany koniec okresu rozliczeniowego. Jej zdaniem, mogłyby one stanowić przedmiot rozmów związków zawodowych i organizacji pracodawców. Ekspertka Solidarności zwraca jednak uwagę, że wciąż należy pamiętać o stawianych Polsce zarzutach naruszenia art. 4 ust. 2 Europejskiej Karty Społecznej (EKS). Zobowiązuje on do uznania prawa pracowników do zwiększonej stawki wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych z zastrzeżeniem szczególnych wyjątków. Rzecznik praw obywatelskich (RPO) od kilku lat sygnalizuje konieczność odpowiedniej nowelizacji tzw. pragmatyk pracowniczych, bo brak takiego unormowania np. dla członków korpusu służby cywilnej.

— Mówię o niezgodnościach z EKS, aby pokazać konieczność kompleksowego myślenia o czasie pracy i wynagradzaniu pracy w godzinach nadliczbowych. Nie może być to myślenie wyłącznie przez pryzmat elastyczności — wyjaśnia przedstawicielka Solidarności.

Obawy inspekcji pracy

Inspektorzy pracy mają sporo zastrzeżeń do przestrzegania norm czasu pracy, kontrole nie wykazują poprawy. Inspekcja obawia się, że w okresie słabej koniunktury i niestabilnego rynku pracy niektóre firmy dla osiągania zysków mogą zlecać pracownikom nadgodziny i pracę w dni wolne bez stosownej rekompensaty albo wypłacać wynagrodzenia poza oficjalną ewidencją księgową — prognozuje główny inspektor pracy (GIP) w sprawozdaniu z działalności w 2013 r. Przedstawiając go w Sejmie Radzie Ochrony Pracy, Iwona Hickiewicz, pełniąca funkcję GIP, zwróciła uwagę na wzrost skali naruszeń dotyczących zapewnienia wolnego dnia w zamian za pracę w tzw. wolne soboty.

— Wzrósł też odsetek pracodawców, którzy nie rekompensują pracy w godzinach nadliczbowych — relacjonowała Iwona Hickiewicz. Według GIP, należy w kodeksie pracy zdefiniować pojęcie „dnia wolnego od pracy”, udzielanego w zamian za pracę w dniu wolnym wynikającym z rozkładu czasu pracy. Zbyt wiele rodzi ono wątpliwości i różnic w jego interpretowaniu.

1375 Tyle kontroli przestrzegania przepisów o czasie pracy przeprowadzili inspektorzy pracy w 2013 r., objęto nimi 1356 pracodawców z różnych branż, zatrudniających łącznie ponad 189 tys. pracowników, w tym ponad 100 tys. kobiet i 393 młodocianych.

38 proc. U tylu pracodawców skontrolowanych przez inspekcję pracy w 2013 r. stwierdzono nieprawidłowości związane z oddawaniem „wolnego” za pracę w dniu wolnym wynikającym z tygodniowego rozkładu pracy, naruszenia dotyczyły 18 proc. pracowników objętych kontrolą.

Art. 4 ust. 2 Europejskiej Karty Społecznej zobowiązuje państwa do uznania prawa pracowników do zwiększonej stawki wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Albo wolne, albo pieniądze