Aleksander Grad stanie za sterem u Solorza-Żaka

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-02-11 22:00

Były minister skarbu w rządzie PO-PSL i były wiceprezes Tauronu znalazł pracę w ZE PAK.

Aleksander Grad obejmie stanowisko prezesa ZE PAK 18 lutego. Tak zadecydowała wczoraj rada nadzorcza energetycznej firmy, kontrolowanej przez Zygmunta Solorza-Żaka, jednego z najbogatszych Polaków. Aleksander Grad to były polityk Platformy Obywatelskiej, który w pierwszym rządzie Donalda Tuska pracował jako minister skarbu. W czasie drugiej kadencji przeszedł do biznesu, ale nadal kontrolowanego przez skarb państwa. Najpierw szefował atomowej spółce z grupy PGE, potem został wiceprezesem Tauronu, drugiej co do wielkości firmy energetycznej w Polsce. Rozstał się z nią, podobnie jak reszta zarządu, z powodu konfliktu o węgiel. Ministerstwo chciało zmusić Tauron do ratowania nierentownej kopalni Brzeszcze, a zarząd nie chciał się na to zgodzić.

KRÓTKIE WAKACJE:
KRÓTKIE WAKACJE:
Aleksander Grad nie wytrzymał długo poza energetyką. Odszedł z Tauronu w październiku 2015 r., a już 18 lutego obejmie stery w ZE PAK.
Marek Wiśniewski

Łatwo nie będzie

W ZE PAK Aleksander Grad będzie miał bardzo trudne zadanie. Firma nie przynosi jeszcze strat, bo po trzech kwartałach ma 21 mln zł zysku (wobec 67 mln zł przed rokiem), ale perspektywy ma bardzo słabe. PAK produkuje prąd, wykorzystując węgiel brunatny, czyli „najbrudniejszy” surowiec z punktu widzenia klimatu. To oznacza, że grupa boleśnie odczuwa rosnące ceny uprawnień do emisji CO 2, a do tego — jako że PAK nie ma sieci dystrybucji i sprzedaje energię na rynku hurtowym — mocno cierpi na spadku hurtowych cen prądu. Dlatego planuje obniżkę wynagrodzeń i ścięcie inwestycji. PAK ma też problem prawny. Marek Zagórski, wiceminister skarbu, ogłosił ostatnio, że rząd sprawdzi, w jaki sposób ZE PAK wywiązuje się ze zobowiązań inwestycyjnych i pracowniczych. Chodzi o prywatyzację z 2012 r., kiedy ZE PAK kupił od MSP dwie kopalnie — Konin i Adamów. Za obie zapłacił 175,5 mln zł. Korespondencja spółki z MSP w tej sprawie trwa.

— Zobowiązania inwestora to poufna część umowy. W grę mogą wchodzić kary umowne, a nawet odstąpienie od umowy, choć to drastyczny scenariusz — mówi Marcin Krakowiak, partner w kancelarii DZP. To prawdopodobnie jeden z powodów wyboru Aleksandra Grada. Kto lepiej niż były minister skarbu zna meandryprywatyzacji i towarzyszącą jej politykę?

Inwestycje i decyzje

Nowy prezes będzie też musiał podjąć decyzje inwestycyjne, np. w sprawie modernizacji bloków Pątnów 3 i Pątnów 4. Niewykluczone, że te projekty wstrzyma, bo rentowność bloków opalanych węglem brunatnym spada. Te rozważania są ważne również dla banków kredytujących PAK — udzieliły wszak firmie kredytu na modernizację czterech bloków, a dotychczas wyremontowano tylko dwa. Decyzja potrzebna jest też w sprawie budowy bloku gazowo-parowego w Koninie, o mocy ok. 120 MW. Jeśli PAK się na niego zdecyduje, będzie to krok w kierunku dywersyfikacji grupy, dziś zależnej wyłącznie od węgla brunatnego. Projekt wiąże się jednak z wydatkiem ok. 600 mln zł, a w PAK się nie przelewa. Decyzja potrzebna jest też w sprawie kopalni w Adamowie. W grę wchodzi jej wygaszenie, a to wiąże się z wydatkami i formalnościami.