Alianse kapitałowe niewykluczone

Anna Bytniewska
opublikowano: 2005-10-06 00:00

Ciech sprzedaje Węgrom Petrochemię Blachownię. To może być początek bliższej współpracy z Borsodchemem.  

Notowany na giełdzie Ciech podpisze dziś z również notowanym na GPW węgierskim Borsodchemem umowę sprzedaży swojej spółki zależnej Petrochemia Blachownia. Negocjacje trwały ponad rok. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ich efektem będzie nie tylko dzisiejsza transakcja: oba koncerny chemiczne mają w planach powiązania kapitałowe. Ciech nie chce wypowiadać się na ten temat.

Borsodchem już zrobił ukłon w stronę polskiej spółki, rezygnując z walki o Zachem, firmy o zbliżonym do swojego profilu, zwiększając szanse na jej zakup przez Ciech.

To dopiero początek

Nie wiadomo natomiast, ile Borsodchem zapłaci za Petrochemię Blachownię. Analitycy szacują wartość transakcji na 100-150 mln EUR. Kapitał zakładowy Blachowni wynosi 25 mln zł, a wartość jej sprzedaży — 75 mln USD.

Jej sprzedaż to dla Ciechu kolejny krok w kierunku uporządkowania struktury produkcyjnej grupy.

— Nasza strategia zakłada wyjście z segmentu petrochemicznego. Ciech chce skupić się na produkcji sody. Petrochemia Blachownia to dobra spółka, ale jej rozwój wymaga nakładów — mówi Marek Klat, rzecznik prasowy Ciechu. 

Segment petrochemiczny przynosi 24,6 proc. przychodów Ciechu.

Silne więzi

Współpraca między Ciechem a Borsodchemem nie zaczyna się od dzisiaj. Petrochemia Blachownia dostarczała Węgrom benzen do ich zakładów w Ostrawie. Spółka wytwarza też etylobenzen stosowany do produkcji polistyrenu w Borsodchemie oraz toluen (dodatek do paliw, stosowany w przemyśle farb i lakierów), frakcje ksylenowe (stosowane w przemyśle farb i lakierów), a także bioetanol.

Jednym z głównych klientów Petrochemii Blachowni jest również Firma Chemiczna Dwory, która kupuje etylobenzen. Ciech rozpoczął nawet rozbudowę instalacji produkującej ten komponent. Inwestycja ma pochłonąć 35 mln zł.

— Zakończyliśmy już prace projektowe, mamy pozwolenie na budowę i przygotowany teren. Pozostało już tylko rozpoczęcie prac budowlano-montażowych — twierdzi Marek Klat.

Ciech przyznaje, że dokończenie inwestycji spadnie na barki nowego właściciela. Czy Borsodchem będzie kontynuował współpracę z partnerami Petrochemii Blachowni w Polsce, okaże się wkrótce.