Co ma wspólnego bank z drogeriami? Przypadek Natury pokazuje, że może mieć dużo. Blisko rok temu Polbita, spółka, która nimi zarządza, trafiła do Alior Banku oraz Erste Banku. Teraz szukają dla liczącej ponad 200 placówek sieci inwestora.
— Ponieważ Polbita ma znaczącą pozycję na rynku drogeryjnym, obserwujemy znaczne zainteresowanie inwestorów. Alior Bank i Erste Bank, wraz z doradcą — Daiwa Corporate Advisory, rozważają możliwe opcje i scenariusze rozwoju spółki — mówi Julian Krzyżanowski, rzecznik Alior Banku.
Na liście zainteresowanych są przynajmniej trzy podmioty, m.in. Hygienika, która prowadzi sieć drogeryjno-spożywczą Dayli (jest też producentem artykułów higienicznych), sieć drogerii Douglas oraz zachodnioeuropejska grupa sklepów kosmetycznych. Kamil Kliniewski, prezes Hygieniki, nie chciał tego komentować. Jednak trudno nie połączyć tych informacji z ostatnimi doniesieniami. Kilka dni temu Hygienika podpisała list intencyjnyz funduszem Innova Investments. W ramach joint venture będą konsolidować rynek drogeryjny. Platformą do ekspansji będzie grupa Dayli, mająca około 160 sklepów.Partnera finansowego od blisko roku ma też niemiecka sieć drogerii Douglas. Rok temu zainwestował w nią fundusz private equity Advent. Na pytania dotycząceprzejęcia polskiej Natury nabrał wody w usta. „Nie komentujemy spekulacji rynkowych” — odpowiedziało na nasze pytania niemieckie biuro funduszu. W przypadku Douglasa sytuacja jest o tyle ciekawa, że Douglas i drogerie Natura działają w zupełnie innym segmencie rynku dystrybucji kosmetyków. Pierwszy sprzedaje luksusowe kosmetyki selektywne, drugi — produkty, które znajdują się na znacznie niższych półkach. Inwestorzy zwracają uwagę, że kluczem są tutaj lokalizacje.
— W drogeriach, jak na całym rynku detalicznym, chodzi o skalę. Podejrzewam więc, że Advent po prostu przebranduje sklepy — uważa zarządzający funduszem private equity, który chce zachować anonimowość. Twierdzi, że sam rynek jest bardzo ciekawy. Konsumpcja rośnie, więc nie ma inwestorów, którzy nie próbowaliby na nim zaistnieć. Bank nie odpowiedział na nasze pytanie, kiedy planuje sfinalizować transakcję. Na spotkaniu z analitykami przed kilkoma miesiącami tłumaczył, że dojdzie do niej najwcześniej w przyszłym roku, bo sprzedający chce podreperować tegoroczne wyniki Natury i poczeka na drogeryjne żniwa, czyli czwarty kwartał.
Drogerie Natura trafiły w ręce banków na początku 2013 r. Historia zaczęła się jednak ponad dwa lata wcześniej, kiedy fundusz Resource Partners zainwestował w grupę chemiczno- -kosmetyczną Interchem, która miała wtedy 130 drogerii Aster. Fundusz chciał konsolidować rynek drogeryjny, więc w 2011 r. Interchem przejął drogerie Natura. Pieniądze — 220 mln zł — zorganizowało bankowe konsorcjum, w którym czołową rolę odgrywał Alior Bank, a pomagała Erste Group. Później zaczęły się kłopoty finansowe Interchemu, które doprowadziły do złożenia wniosku o upadłość wszystkich spółek w grupie. Wniosek dotyczący Natury został wycofany, a banki ją przejęły.