All In! Games, notowany na GPW wydawca gier wideo, w rocznicę wydania swojego największego projektu — „Ghostrunnera”, którego sprzedaż przekroczyła 900 tys. sztuk - zaktualizował plany rozwoju.
Wśród najważniejszych celów nowej strategii jest praca nad projektami o budżetach przekraczających 20 mln zł. Do końca 2022 r. spółka planuje rozpocząć co najmniej trzy.
— Zamierzamy koncentrować się przede wszystkim na tworzeniu bardzo ambitnych gier. Zakładamy, że sprzedaż każdego wielkoformatowego tytułu wyniesie przynajmniej milion egzemplarzy w perspektywie roku od wydania — mówi Piotr Żygadło, prezes All In! Games.
Wśród nowych dużych tytułów co najmniej jeden ma być projektem własnym.
— Jesteśmy wydawcą, ale chcemy, żeby w naszej grupie znaleźli się też deweloperzy. Chcemy, żeby jak najwięcej projektów pochodziło z naszej grupy. Dalej będziemy też współpracować z deweloperami zewnętrznymi — informuje prezes.

W pierwszym półroczu 2021 spółka wypracowała 11,9 mln zł przychodów i 5,3 mln zł zysku netto. Mimo to stan środków pieniężnych na koniec czerwca był na poziomie 109 tys. zł, do tego dochodzi 9,5 mln zł należności. Po stronie zobowiązań krótkoterminowych widniała natomiast kwota 19,8 mln zł. Naturalne jest więc pytanie o źródła finansowania planowanych tytułów.
— Nie planujemy emisji. Na pewno duża część będzie pochodziła z zasobów własnych — wydaliśmy już sporo projektów, przychody z nich będą narastać. Jeśli będzie potrzeba pozyskania pieniędzy, to mamy wielu partnerów — fundusze inwestujące w rozwój projektów, a ponadto finansowanie gier jest modne wśród inwestorów. Będziemy stawiać na joint ventures, na spółki celowe, przez które - jeśli zajdzie taka potrzeba - będziemy pozyskiwać dodatkowe pieniądze — tłumaczy Piotr Żygadło.
Jeden z elementów strategii All In! Games zakłada rozwój organizacyjny. Grupa będzie rozwijana o nowe, specjalistyczne spółki i realizację koncepcji tzw. one-stop-shopu dla deweloperów — chodzi o stworzenie rozwiązania, w którym grupa przejmie wszystkie procesy wydawnicze i promocyjne, dzięki czemu twórcy gier będą mogli skupić się na tworzeniu tytułów.
— Chcemy, aby w ramach naszej grupy kapitałowej do końca 2023 r. funkcjonowało 10 spółek zależnych — mamy zamiar zintensyfikować w nich specjalizację. Chcemy też, aby twórcy gier mogli skupić się tylko i wyłącznie na kreacji danego projektu, a my weźmiemy na siebie wszelkie pozostałe aspekty. To pozwoli zoptymalizować koszty i zapewni większą kontrolę nad projektami — mówi prezes All In! Games.
Część elementów nowej strategii jest już w fazie realizacji — spółka podpisała niedawno list intencyjny z ARP Games w sprawie powołania nowego podmiotu oraz utworzyła dwie spółki zależne — studio deweloperskie i technologiczne Iron Bird Creations oraz Happy Little Moments, która będzie zajmować się tworzeniem gier i aplikacji na platformy PC i Nintendo Switch.
