Allianz OFE zaczął w końcu iść w górę

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2007-06-19 00:00

Przyszli emeryci odkładający w Allianz OFE mogą się cieszyć — fundusz coraz lepiej inwestuje ich pieniądze. Pomogły zmiany w zarządzie.

Przyszli emeryci odkładający w Allianz OFE mogą się cieszyć — fundusz coraz lepiej inwestuje ich pieniądze. Pomogły zmiany w zarządzie.

Przez kilka ostatnich lat klienci funduszu zarządzanego przez niemieckiego ubezpieczyciela nie mieli powodów do zadowolenia. W czterech ostatnich, publikowanych przez nadzorcę, oficjalnych stopach zwrotu (za okres trzech lat) fundusz był na ostatnim miejscu, tracąc do najlepszego kilkanaście procent i będąc znacznie poniżej średniej.

W PTE Allianz, zarządzającym OFE, wyciągnięto wnioski. Najpierw wymieniono zarząd, a w połowie ubiegłego roku zmiany dotknęły departament zarządzania funduszem.

— Od stycznia mamy już skompletowany zupełnie nowy sztab zarządzających —mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow, prezes PTE Allianz Polska.

Zmiany wyszły zdecydowanie na plus. W tym roku Allianz należy do najlepiej inwestujących funduszy i co najważniejsze — jest lepszy od średniej.

— Kilka miesięcy zajęło nam przebudowanie portfela, ale teraz już widać efekty — dodaje Grzegorz Zubrzycki, główny analityk PTE Allianz.

Wyraźnie zwiększono zaangażowanie w akcje. W maju 2006 r. stanowiły one 28,9 proc., a w tym roku 38,2 proc. aktywów. Za zmianą ilościową szła jakościowa. W czerwcu 2006 r. największymi pozycjami w portfelu były PKN Orlen, PKO BP i KGHM. Do końca roku zdecydowanie zredukowano udział miedziowej i paliwowej spółki, a w grupie największych pozycji pojawiły się spółki z „gorącej” branży budowlanej i deweloperskiej: Echo, GTC i PBG. Duchy przeszłości wciąż jednak straszą.

— Historyczne wyniki nam ciążą. Według symulacji, musimy poczekać do jesieni 2008 r., by w trzyletniej stopie zwrotu być powyżej średniej — mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow.

Co ciekawe, ten słaby okres nie wpływał na decyzje klientów. W maju 2005 r. Allianz miał 272,8 tys. klientów, rok później 294,17 tys., a w tym prawie 310 tys. Na pewno magnesem jest prowizja od składek — Allianz jako jedyny na rynku pobiera mniej. 14 funduszy bierze maksymalnie to, na co pozwala prawo, czyli 7 proc. Allianz — 4 proc.

— Mniejsza prowizja oznacza, że więcej pieniędzy ze składki klienta jest odkładane na emeryturę — mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow.